poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Do czego zdolna jest kobieta, aby zdobyć swój ulubiony kosmetyk? / Promocja Rossmann 2017

20 kwietnia wystartowała kolejne promocja z cyklu piękny początek sezonu. Po raz pierwszy z aplikacją klubu Rossmann. Popularność aplikacji jest tak duża, że znalazła się ona na szczycie najlepszych aplikacji Google play. Świadomość kupna taniej kosmetyków o 49 lub 55% przyciągnęła przed sklepy Rossmanna tłumy klientek. W  niektórych Rossmannach kolejka ustawiała się już od  6 30 rano a sklep otwierany był o 9 tej.

klub Rossmann
Tak wygląda większość sklepów Rossmann w ostanie dni

Gro osób próbowało trochę "oszukać system" , często chcąc po prostu uniknąć przepychanek w drogeriach i zamawiały towar przez internet z opcją odbioru w drogerii albo dostawa kurierem. Te które wybrały z tą druga opcją otrzymają swoje zamówienie bez problemu, bo zamówienie idzie do centrali.  Znacznie gorzej wyszły osoby, które zamówiły odbiór w drogerii. Niestety nikt nie przewidział, że zamówień będzie, aż tak wiele. Zamówienia szły głownie w nocy, zaraz po północy, a na sklepach nie było nikogo z personelu, aby realizował zamówienia. I tak na sklepie przed otwarciem mogło się uzbierać nawet kilkadziesiąt zamówień, a i dochodziły nowe w ciągu dnia. Zanim personel zdążył zrealizować zamówienia, towar w większości wykupiły już klientki, które były na sklepie. I tak wiele osób zostawało z niczym.

Komentarze klientek:

" Rossmann Polska jestem zażenowaną całą tą promocją. Dokonałam zamówienia online, opłaciłam je, a na następny dzień dowiaduje, że rzeczy tych nie ma. Wszystko was chyba przerosło.Zapewne kosmetyki te zostały wyprzedane, a nikt nie pomyślał o tym by jakoś zamówienia internetowe rozgraniczyć, słabo naprawdę Jeśli nie potraficie czegoś zaplanować to lepiej to lepiej nie dawać możliwości zakupu w ten sposób. Bardzo się rozczarowałam" 
To jest niepoważne, że produkty i zamówienia opłacone nie maja pierwszeństwa przed wyjściem produktów na półki sklepów. Akcja firmy chyba najlepsza na rynku wśród konkurentów, ale przez takie zachowania tracą w oczach i sprawiają, że zaczyna się wątpić w profesjonalność, przynajmniej sklepu internetowego."
„Drogi Rossmannie, zamówienie zaczęłam składać ok. północy i ciągle wyskakiwały mi błędy. Postanowiłam spróbować o 6. Udało się zamówić, zapłacić - wszystko ok, ucieszyłam się. Teraz jestem zła, ponieważ przez 10 godzin nie dostałam żadnej informacji na temat zamówienia. Postanowiłam wejść na konto i okazało się, że zamówienie zostało anulowane, bo produkty są niedostępne. Teraz się pytam po co dajecie możliwość zakupu online i wymagacie zapłaty z góry, skoro okazuje się, iż nie są one realizowane w pierwszej kolejności? Teraz nawet nie mam po co iść do sklepu, bo półki są puste, a dostaw jeszcze nigdy podczas tej promocji nie doświadczyłam...”

szaleństwo klubu Rossmann, 2017 kobiety rzucają się na kosmetyki
Dostać się pod półki w tych dniach,  graniczyło z cudem.
 Uwaga otwarto sklep :)

Świadomość, że można kupić taniej, a trzeba przyznać,że niektóre rzeczy można było kupić za przysłowiowe grosze. Co prawda niektóre z kosmetyków można kupić taniej w drogeriach internetowych. Ale jak to bywa zwykle zadziałała magia ceny pierwotnej i przecena 49 lub 55%. Niektóre kobiety oszalały... 

W szale poszukiwań  zachowywały się tak, jakby po raz pierwszy były na zakupach w drogerii.
Kradzieże innym z koszyka, kłótnia o ostatnią sztukę na półce, wyzwiska, przepychanki, wyrywanie sobie z rąk ostatniej sztuki,branie podkładów na oślep, rozrywanie nowych opakowań, nieważne czy był tester, czy nie. Trzeba otworzyć nowy produkt, pomazać sobie to tu, to tam i odłożyć dla niepoznaki, najlepiej do tyłu  i wziąć nowy nieużywany. To normalność pierwszego dni promocji 49 lub 55%. 

aplikacja klubu rossmann
Ulotka reklamowa to najlepsze miejsce do sprawdzania koloru lakieru do paznokci.

A do czego są zdolne kobiety w walce o wymarzony kosmetyk? 

"Moja koleżanka jak była w Rossmannie to jakaś kobieta ugryzła tester szminki i wyszła..."
Byłam rano i było strasznie. Niby kupiłam wszystko co chciałam ale ilu nieprzyjemności byłam świadkiem. Z min. 6 razy odchodziłam od szafek, żeby uniknąć awantury. Przepychające się kobiety, szarpiące się o tusz za 11 zł, kradnące z koszyka rzeczy, których już nie ma na wystawie, obrażające inne kobiety klientki To było okropne doświadczenie, takich agresywnych ludzi powinno się wypraszać ze sklepu. Bicie się o produkty, kto to widział? 
"Klientela na promocji niezawodna jak zawsze, pootwierane produkty i o zgrozo do połowy zużyte, połamane kredki, rozlane fluidy...istna dżungla w środku miasta. Jakiś test na kulturę przed wejściem do sklepu by się przydał"
„To co dziś się działo to poezja, wróciłam podrapana i poobijana od koszyków, przyszłam na 9 i przy otwarciu sklepu laski puściły się biegiem i zastanawiały się co kupić tuż przy gablocie tarasując przejście innym już zdecydowanym klientom a panie które miały pomagać więcej przeszkadzały ;) w dodatku włożyłam sobie tusz z loveley jeden z ostatnich, które były na widoku gdzie potem zobaczyłam, ze ktoś sobie go wziął z mojego koszyka jak schylałam się po puder, pozdrawiam”

 Te tusze z firmy Eveline wiele przeszły i raczej nikt ich już nie kupi...

piękny początek sezonu
„Nigdy więcej takich promocji, bo kobiety najwyraźniej w naszym kraju mózgi pogubiły. Nie skorzystałam z promocji, chciałam kupić tylko gąbkę do mycia ciała, ale to, co się naoglądałam to mnie zatkało. Nie wiedziałam, że żyję w buszu. A podobno to mężczyźni to ta silniejsza i prymitywniejsza płeć...”
„Rozumiem duże zainteresowanie promocją, bo sama z niej skorzystałam, ale to co się dzieje w drogeriach, przechodzi ludzkie pojęcie :O Z jednego Rossmanna wyszłam z pustym koszykiem i zażenowaniem. Ludzie, trochę szacunku, godności...”
 U mnie w Rossmannie dwie loszki tak kłóciły się o podkład z Burzua,że im wypadł na podłogę ostatni XD oczywiście w pierwszy dzień promocji
Przyszłam z dzieckiem na reku. tłumy niemiłosierne, byłam spokojna do czasu jak kobieta mnie nie popchła. Wydarłam się tak na nią,że cały sklep mnie usłyszał. Potem poszłam do kasy i 30 kobiet przepuściło mnie w kolejce... 
U mnie podobna sytuacja - przeciskanie się między półkami, podczas gdy ja doskonale wiedziałam, co chcę kupić. Miałam też małą walkę o ostatnią paletkę Maybelline The Blushed Nudes, mam trochę zadrapań, ale tak ją ściskałam w rękach, że nie pozwoliłam nikomu jej oddać. Szkoda, że nie wszyscy wiedzą co to kultura, bo naprawdę mogłoby się obyć bez tych wszystkich cyrków...

 A to znalezione w internecie: samoobsługa na całego...


promocja Rossmann 2017
źródło internet
Chyba promocja trochę przerosła ... 

Brak możliwości zapłaty kartą podarunkową. Mając bon podarunkowy nie można było go wykorzystać na produkty z promocji. Ktoś za bon zapłacił gotówką, aby sprawić prezent ( taką przecież spełnia funkcję). Czasowy brak dostępu do sklepu- zwłaszcza przez aplikacje, zawieszanie się aplikacji,brak możliwości sprawdzenia swojego koszyka,  odświeżanie strony i znikanie zawartości koszyka. I w końcu dezinformacja za jakie kosmetyki dostajemy 49%, a za jakie kosmetyki 55% rabatu? To główne wady promocji. Ale chyba najbardziej przerósł wszystkich ogrom zamówień z aplikacji. 


 Ale były też pochwały: 

Rzeczywiście na pólkach już totalne pustki ale w szufladach pełno i w moim Rossmannie panie robią co mogą i dokładają produkty. Cierpliwie odpowiadają na pytania o ten produkt nr 1 a tamten w odcieniu 203 ;);) największy bałagan to robią klienci. I nie ma się co dziwić, ze takie kwiatki wychodzą w zamówieniach internetowych skoro one są kompletowane w wybranym sklepie a tam taki bałagan często nawet pracownik nie może dojść do konkretnej polki bo się klientki pchają

A jak wyglądała promocja ze strony pracownika Rossmanna:

 " A ja się wypowiem jak to wygląda od strony biednego szarego pracownika rossa. Zamówienia internetowe - jeśli Panie wybiorą odbiór w drogerii to zamówienie jest kompletowane z półek. Gdy otwierałyśmy dzisiaj sklep Pani dosłownie tratowały się w wejściu, na kolorówce nie dało się nawet przejść na pięć minut od otwarcia sklepu. Przypominam, że zamówienia kompletujemy z półek - w wielu przypadkach towar był już albo wykupiony przy kompletowaniu, albo w koszach klientek (o ile jakimś cudem udało się dojść do szaf żeby skompletować) Jeśli np, składały Panie zamówienie nawet o 1 w nocy i zaznaczały odbiór w drogerii to wtedy i tak fizycznie nikogo w sklepie nie ma. Nie usprawiedliwiam tutaj działania zamówień internetowych, osobiście uważam, że nie powinny istnieć w formie, w której istnieją teraz, tylko wyjaśniam skąd to zamieszanie."  
  
    Podsumowanie:


Promocja bardzo fajna, ale szkoda,że tak niedopracowana. Braki na półkach, często zaraz po otwarciu sklepu półki były już puste albo było po jednej albo po dwie sztuki . Będą długo odbijać się jeszcze czkawką. Ciekawa jestem ile z tych kupionych pochopnie produktów trafi do kosza na śmieci, bo kupione pod chwilą impulsu, aby "mieć" lub nietrafione pod względem koloru lub w domu po otwarciu okażą się uszkodzone.


A Wam jak się udały zakupy?  Jesteście po stronie zadowolonych czy nie zadowolonych klientów?  zamawiałyście online czy kupowałyście w sklepie? kupiliście wszystko co chciałyście? 

czwartek, 20 kwietnia 2017

Co warto kupić w promocji -49% / 55% w Rosmannie / Piekny początek sezonu 2017

Z racji z tego,ze obecnie trwa promocja w Rossmannie -49%, a przy zakupie trzech różnych produktów do makijażu - 55% . Postanowiłam przygotować wam listę produktów, które warto kupić. Sama je przetestowałam i używałam wielokrotnie w różnych warunkach, sprawdziły się i bardzo je lubię.




1.Rimmel, Stay Matte, puder transparentny, cena 26,79
cena po rabacie 49% 13,66 - 55% 12,06
Zużyłam już dwa opakowania. Teraz jestem w trakcie zużywania kolejnego. Świetny puder. bardzo dobrze matuje moja przetłuszczającą się skórę twarzy.

2. Lovely, Magic Pen, korektor, nr 1, cena 9,99
cena po rabacie 49% 5,09 - 55% 4,50

Krycie ma średnie, Jednak bardzo go lubię, bo to najjaśniejszy korektor, jaki można kupić w drogerii. Dodatkowym plusem jest to, że odcień korektora nie wpada w róż. 

3. Max Factor, Facefinity All Day Flawless, podkład do twarzy cena 59,99
cena po rabacie 49% 30,59 - 55% 27,00

Gdy pierwszy raz użyłam miałam obawy,ze podkład będzie za ciężki. moje obawy były bezpodstawne. Nie zapycha i utrzymuje się na prawdę długo, nie spływa co dla mnie, jako posiadaczki cery tłustej jest bardzo ważne. 

4. Lovely, Extra Lasting, błyszczyk do ust, Nr 1 cena 10,99
cena po rabacie 49% 5,60 55% 4,95

To mój ulubiony błyszczyk, chyba dlatego, że od niego zaczęłam przygodę z matowymi błyszczykami pomadkami. Błyszczyk tani jest bardzo dobry, długo trzyma się na ustach. Można jeść i pic a i tak on się dalej trzyma. Dodatkowym atutem jest kolor, piękny zgaszony róż :) Polecam. 

5. Wibo, Million Dollar Lips, matowa pomadka do ust, nr 1 cena 13,79
 cena po rabacie:  49%  7,03 55% 6,21

Uwielbiam ta pomadkę za kolor. To mój kolor. Piękny zgaszony róż .Długo trzyma się na ustach. 

6. Rimmel, The Only One Matte Lipstick, szminka do ust cena 30,99
 cena po rabacie:  49% 15,80 55% 14,00
Najbardziej kremowa pomadka, jaką w życiu miałam. Świetnie napigmentowana. Marzą mi się inne kolorki. Może sobie jeszcze coś kupię... zobaczę...




7. Rimmel, Kate, paletka rozświetlająca do twarzy, 002 Coral Glow, 18,5 g, cena 37,99
 cena po rabacie:  49% 19,37 55% 17,10

Świetna paletka do konturowania. Swego czasu katowana przeze mnie codziennie. Zwłaszcza róż. w odcieniu peach, który uwielbiam.

8. Rimmel, Magnifeyes, paleta cieni, 002, 1 g, cena 41,59
 cena po rabacie:  49% 21,21 55% 18,72

Dobrze na pigmentowana,poręczna paletka z lusterkiem. w sam raz do torebki. Więcej o niej pisałam tutaj. W cenie regularnej wychodzi dosyć drogo, ale w promocji cena wydaje się przystępna.
,
9. L’Oréal Paris, Color Riche Les Ombres, cienie do powiek, cena 56,59
 cena po rabacie:  49% 28,86 55% 25,47

Ładnie dobrane zestawy kolorystyczne. Cienie nie osypują się, są bardzo dobrze napigmentowane. nie uczulają

10.Wibo, Growing Lashes Stimulator, tusz do rzęs, 8 ml, cena 10,99
 cena po rabacie:  49% 15,80 55% 14,00
Mascara Wibo Growing lashes to moja ulubiona tania mascara. Świetnie pogrubia i podkręca rzęsy.
I co najważniejsze nie uczula. Polecam.


I to by było na tyle a Wy byłyście już w Rossmannie? Co kupiłyście? Macie swoje listy ulubieńców? 

wtorek, 18 kwietnia 2017

Aplikacja klubu Rossmann jak działa? / Promocja Rossmann 49% / Co zamierzam kupić?

Już w ten czwartek, 20 kwietnia zaczyna się sławna promocja Rossmanna -49% na kolorówkę.
Promocja z cyklu piękny początek sezonu trwa od 20-28 kwietnia 2017.W tym roku po raz pierwszy dzięki aplikacji Rossmann możecie dostać więcej rabatu? bo aż 55% jakim cudem? Wystarczy dodatkowo kupić trzy różne produkty do makijażu. np: mascarę, szminkę i lakier do paznokci. 
źródło

Aplikacja jest dostępna : TUTAJ
Wszelkie informacje dodatkowe można znaleźć tutaj: http://www.rossmann.pl/klub
Ja zainstalować aplikację? Instrukcja
Zainstalowanie aplikacji jest banalnie proste:
Na swoim smartphonie lub tablecie logujemy się w jednym ze sklepów: google play, app store lub w sklepie z aplikacjami dla telefonów z systemem Windows Phone i pobieramy aplikacje Rossmann.pl
Po zainstalowaniu aplikacji  w zależności, jeżeli mieliśmy (tak jak ja) kartę Rossnę to logujemy się (za pomocą dotychczasowego e-maila) na swoje konto, jeżeli nie to zakładamy nowe konto.
Przy zakładaniu nowego konta wybieramy, do którego programu chcemy przystąpić:
Klub Rossmann,Rossnę lub oba i tyle. Wpisujemy swoje dane. Przy wyborze nazwy użytkownika wpisuje się z automatu imię a następnie często pojawia się komunikat, że dana nazwa jest już zajęta. Należy wtedy wpisać swojego unikalnego nicka. Np XYX jest już zajęta to wybieramy np. XYZXYZ
Po wpisaniu wszystkich niezbędnych danych i akceptacji wszystkich niezbędnych zgód możemy korzystać aplikacji.  
Dodatkowo wraz z uruchomieniem klubu Rossmann firma będzie wspierać lokalne organizacje społeczne w całej Polsce. Za każdą  pobraną i użytą co najmniej trzykrotnie aplikację klubu Rossmanna, firma przekazuje 1 zl na wybrane cele.. U mnie zostały wybrane 3 różne instytucje w pobliżu, na które później przekażą  zebrane w ten sposób pieniądze m.in schronisko dla zwierząt, dom samotnej matki.  
Fajnie, że Rossmann w końcu uruchomił własny program lojalnościowy, bo chyba był ostatnią drogerią, która nie miała swojego programu ( no poza Rossnę, ale to tylko na produkty dla dzieci i przyszłych matek)  

A co ja zamierzam kupić? 


Tym razem niewiele. Ostatnio kupiłam bardzo dużo. O czym pisałam w kilku postach. Tu i tu i tu :)
Sporo rzeczy mam jeszcze niepootwieranych, więc nie zamierzam teraz szaleć. Wszak za pól roku pewnie będzie kolejna promocja. Od ostatniej promocji w oko wpadło mi kilka nowych rzeczy m.in:

Twarz

Trio do konturowania z Eveline. Chodzi za mną od poprzedniej promocji -49%. 
źródło

Nad tymi produktami się zastanawiam:

źródło

źródło
źródło
Oczy:

Tuszy do rzęs mam około i mnóstwo, jednak chce sobie kupić kilka na zapas. Pod warunkiem,że będzie więcej na półce. Nie che, aby mi w międzyczasie wyschły zanim je zacznę używać. Ostatnim razem kupiłam produkty spod lady.

Growing lashes z Wibo to w chwili obecnej moja ulubiona mascara z Rossmanna.
źródło

Cień i kredka w jednym magnif eyes z Rimmela, chodzi za mną od poprzedniej promocji. Chce kupić sobie przynajmniej jeden w kolorze złotym.

źródło


Lakierów do paznokci mam około i mnóstwo, więc teraz skupiam się na zużywaniu tego co mam. Korci mnie jednak,aby kupić jeden lakier z Delia. kolor wybiorę na miejscu w sklepie. Nie miałam jeszcze lakieru z tej firmy.
żródło
I to by było na tyle...

A Wy macie może już swoją listę kosmetyków, które chcecie kupić? Znacie coś z produktów, które zamierzam kupić? A może poleciłybyście mi coś co warto kupić? 

niedziela, 9 kwietnia 2017

Ale jaja! /Jarmark Wielkanocny / Katowice 2017

Za tydzień Święta Wielkanocne. Wielkanoc to nie Boże Narodzenie, które jest chyba jednym z najbardziej z komercjalizowanym świętem. Kilka dni temu byłam w Katowicach , przy okazji poszłam odwiedzić jarmark. Jarmark nie jest już tak okazały, jak na Boże Narodzenie, ale z pewnością ma swój urok. 


Kolorowe  pisanki od razu rzucają się w oczy. 



Przepiękne ozdoby w sam  raz do przyozdobienia Wielkanocnego stołu i nie tylko.



Urocze króliczki wykonane ze słomy. Sama mam w domu podobny. Kupiłam kilka lat temu. Niestety mój króliczek już tak pięknie nie pachnie sianem. 


Czekoladki


Kura ze słomy w której można zrobić sobie pamiątkową fotkę, 






A jak jarmarki Wielkanocne wyglądają w Waszych miejscowościach? 

sobota, 8 kwietnia 2017

Opróżniamy kosmetyczki naszych panów - zapachy, perfumy i antyperspiranty

Pora na kolejne wyzwanie z cyklu Opróżniamy kosmetyczki naszych panów tym razem na tapetę weźmiemy: zapachy, perfumy i antyperspiranty.


Jeżeli chodzi o perfumy to mój mąż używa obecnie jednego zapachu STR live true. Kiedyś miał kilka zapachów, ale obecnie stawia na minimalizm. Całkowite przeciwieństwo mnie :) 
Antyperspirantów ma więcej, bo kilka ( wszystkie otrzymane w prezencie). W chwili obecnej używa na razie tylko kulki z Garnier Men mineral


Moje poprzednie wpisy z cyklu:

opróżniamy kosmetyczki naszych panów
kosmetyki do pielęgnacji męskiej twarzy
pielęgnacja i stylizacji brody

Na koniec tradycyjnie zapraszam Was na stronę TrustedCosmetics, gdzie w komentarzach, poczytacie jakich zapachów, perfumów i antyperspirantów używają panowie serc innych dziewczyn.

piątek, 7 kwietnia 2017

Dary losu- Bielenda eksfoliujace nauromimetyczne serum odmładzające

Nie tak dawno zgłosiłam się na Facebooku do testowania nowości Bielenda eksfoliujace nauromimetyczne serum odmładzające. Jak wiecie mam ostatnio fazę na serum pod każdą postacią. Z miłą chęcią zgłosiłam się do przetestowania nowości, która z tego co pisze producent na opakowaniu jest w sam raz dla mnie.    

Bielenda eksfoliujace nauromimetyczne serum odmładzające serum lwia zmarszczka


Serum przeznaczone jest do cery pozbawionej blasku z widocznymi niedoskonałościami:
  • szarej
  • zmeczonej
  • mieszanej
  • tłustej
  • z przebarwieniami i widocznymi porami
  • z objawami utraty jędrności
  • i widocznymi zmarszczkami



Jestem ciekawa, jak spisze się te serum na mojej cerze i czy zastąpi moje ulubione serum z perfecty. 
Recenzja pewnie niedlugo na blogu. 
Znacie już to serum z Bielendy? 

środa, 5 kwietnia 2017

Pamiętnik odchudzania/ Zleciało -13,5 kg z wagi/ coraz bliżej celu

Dawno nie opisywałam moich postępów w odchudzaniu. Jednak tak, jak już pisałam, choroba zrobiła swoje. Ale co nie oznacza, że porzuciłam odchudzanie. Nic z tych rzeczy. W moim ostatnim wpisie tutaj ważyłam 97 kg, zleciało mi wtedy 6,5 kg w miesiąc. Od tamtej pory mam sukcesy i porażki. Waga póki co ładnie schodzi w dół. Jednak są dni przestojowe. gdy nic nie chce drgnąć, ani w jedną ani w druga stronę. Cóż muszę się uzbroić w cierpliwość. 

Na początek  mała inspiracja dla odchudzających:

 Moje plecy na początku odchudzania, tak po miesiącu. Gołym okiem widać efekty. Pierwsze zdjęcie zrobione w styczniu, drugie w lutym. 

W chwili obecnej ważę 93 kg. Z wagi startowej zleciało mi już aż 13,5 kg. To efekt 2,5 miesiąca diety i ćwiczeń. To rezultat lepszy od tego, który zakładałam na początku.  Do zrzucenia do idealnej wagi mam około 20 kg, ale to jeszcze długo. Teraz czekam, aż na wadze pokaże się magiczne 89 kg :) 


Co robię:

Dieta.
W moim przypadku dieta ułożona przez dietetyka. To dzięki tej diecie mam tak fajne rezultaty. Odradzam wam kombinowanie samu albo głodzenie. bo z głodzenia nic dobrego wam nie przyjdzie. Zrobicie sobie tylko krzywdę. Waga owszem spadnie a przy okazji spadnie wam przemiana materii. Wiem dobrze co piszę, bo sama kilka lat temu, byłam taka mądra. Odchudziłam się nic nie jedząc. piłam tylko wodę, dużo ćwiczyłam coś tam zjadłam i  owszem schudłam. ale dopadł mnie efekt jojo. A do czego to doprowadziło na końcu, możecie podziwiać na zdjęciu powyżej. Szkoda, że nie wiedziałam tego co teraz, aby schudnąć trzeba jeść ! 
Ćwiczenia na siłowni do 3-4 razy w tygodniu.
Tutaj przez moją chorobę i mojego synka zdarzały mi się przestoje. Ale cóż siła wyższa. Co do ćwiczeń to rozgrzewka, ćwiczenia siłowe i orbitek oraz bieżnia. Zaczęłam biegać na bieżni, na początku krótko , bo po 5 minut, z czasem wydłużam ten czas. Ciężko mi było złapać oddech na początku.  Bieganie chyba najlepiej na mnie wpłynęło, bo bardzo poprawiła się moja sprawność na wadzę od razu o 7 punktów w górę.
Woda:
no i najważniejsze, staram się nie zapominać pić wody. Próbuje pić regularnie, przynajmniej 2 litry wody dziennie. Idzie mi rożnie, ale robi się coraz cieplej, więc nie będzie problemu.


A co z centymetrami? 
Powiem Wam szczerze, że zmierzyłam się tylko raz na początku odchudzania. Ubyło mi kilka centymetrów, co mnie bardzo cieszy. Niedługo wrzucę tutaj moją tabelkę postępów odchudzania.


A tymczasem walka trwa dalej.

Libsterblog awards po raz drugi

Kilkanaście dni temu zostałam nominowana przez Agnieszkę z bloga Lifestylebyagnieszka do libsterblog awards. Jest to moja druga nominacja. Zostałam już nominowana kilka lat temu przez Karolinę z bloga Chabrowe wariacje Pytania z poprzedniej nominacji KLIK.


Tak pokrótce zasady :


"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

Pytania od Agnieszki:

1. Co Cię skłoniło do pisania bloga?

Hmm. Bardzo lubię pisać i postanowiłam stworzyć coś swojego. Od zawsze marzyła mi założenie strony WWW, ale blog tez daje rade

2. Bez czego nie wyobrażasz sobie swojego dnia?

Bez picia wody. Zapewne sporo z was odpowiedziałoby, że nie wyobraża sobie dnia bez kubka gorącej kawy. Ja kawy nie pije od kilku lat. Za to woda jest moim ulubionym napojem i teraz, gdy się odchudzam szczególnie dbam, aby wypić jej jak najwięcej.

3. Czym jest dla Ciebie pisanie bloga?


Wyrażeniem siebie. Danie upustowi swoim emocjom. Ale chyba najbardziej ćwiczeniem mojego stylu pisania.

4. Czy Twoi bliscy wiedzą, że piszesz? Jaka była ich reakcja?

Większość z moich bliskich i znajomych wie. Zareagowali bardzo pozytywnie.

5. Jaka była Twoja najlepiej wspominana współpraca?

Nie miałam dużo współprac. Ale póki co najlepiej wspominam współpracę z Rimmel.

6. Twoje największe marzenie.

Chciałabym w przyszłości napisać i opublikować książkę.

7. Czy masz jakieś swoje życiowe motto? Jakie?


Nigdy nie mów nigdy.

8. Co Cię najbardziej wyprowadza z równowagi?

Gdy ktoś mi wmawia coś czego nie zrobiłam. Nie cierpię tego. Doprowadza mnie to do szału.

9. Co robisz, żeby się odstresować?

Czytam romanse, uwielbiam je. Poza tym uwielbiam oglądać YouTube. gdy mam doła często oglądam śmieszne filmiki od razu humor mi się poprawia.

10. Czym się zajmujesz oprócz pisania bloga?

Obecnie zajmuje się domem i synem. Wkrótce mam nadzieje, wrócić do pracy na pełny etat.

Druga tura pytań


1. Gdybyś miała możliwość zamieszkać w jednym miejscu na ziemi - co byś wybrała i dlaczego?

Myślę, że byłaby to Francja. Moi dziadkowie przed II wojną światową mieszkali we Francji. Tam się poznali i pobrali. Po wojnie wrócili do Polski. Ja sama chciałabym zamieszkać na lazurowym wybrzeżu. Ach te marzenia :)

2. Jaki kosmetyk NAJCZĘŚCIEJ kupujesz? Co sprawia, że tak go lubisz?


To chyba zależy od danej fazy na coś. Obecnie mam fazę na serum. Pewnie to dlatego, że serum Booster z Perfecty tak świetnie się spisało. Muszę się pilnować, aby nie kupić kolejnych.

3. Jaki jest Twój ulubiony cytat?


Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.
Andrzej Sapkowski

4. Miałaś ochotę kiedyś usunąć bloga i już nigdy nie pojawić się w blogosferze?
Nie. Miałam za to przerwę w blogowaniu. Niestety ciąża i kłopoty ze zdrowiem nie pozwoliły mi na prowadzenie bloga w taki sposób w jaki bym chciała. Ale nigdy mi nie przyszło do głowy, aby usunąć bloga. Mam nadzieje, że nigdy tego nie zrobię.

5. Jaka jest Twoja ulubiona liczba i dlaczego?


13, ta liczba nigdy nie była dla mnie pechowa. Moi rodzice wzięli ślub 13 maja, może to dlatego :)

6. Gdybyś musiała pozbyć się wszystkich kosmetyków, ale z możliwością zostawienia sobie TRZECH najpotrzebniejszych - co by to było?

krem, płyn micelarny i tonik. Pielęgnacja to podstawa.

7. Jaka książka jest Twoją ulubioną? Co sprawiło, że chętnie ją przeczytałaś?
Dużo książek przeczytałam. Ciężko wybrać jedną ulubioną. Ale chyba najbardziej lubię powieść Judith McNaught Whitney, moja miłość.

8. Jakie jest Twoje najlepsze wspomnienie z dzieciństwa?


Dużo jest tego, ale chyba najlepiej wspominam wizytę w wesołym miasteczku. To był dla mnie czysty raj i bardzo miło wspominam.

9. Traktujesz blog jako hobby czy dodatkowy zarobek? Co sądzisz o zarabianiu przez internet?

Mój blog to moje hobby, ale gdy dojrzeje do tego aby zarabiać na blogu to czemu by nie. Zarabianie przez internet to świetna sprawa, pozwala w wielu przypadkach zarabiać na życie bez wychodzenia z domu. Co jest bardzo wygodne, gdy ma się np. małe dziecko.

10. Jaką porę roku lubisz najbardziej? Dlaczego?

Najbardziej lubię lato. Uwielbiam, gdy jest ciepło.

11. Jakie blogi czytasz najchętniej? Co spowodowało, że tam zaglądasz? Styl pisania, wygląd czy może tematyka?

Lubię blogi, z których można się dowiedzieć czegoś dowiedzieć niż tylko to, że to fajny produkt i tyle. Gdy spodoba mi się styl pisania autorki to tam wracam i to nie raz. Obecnie z racji tego,ze się odchudzam najczęściej zaglądam na blogi o tematyce fitness.



Uff to by było na tyle. Jako, że jest to moja kolejna nominacja, nie nominuje nikogo. Chyba, że ktoś z Was byłby zainteresowany zrobieniem tego wyzwania u siebie na blogu to zapraszam. Pytania te same. Dajcie mi znać. Chętnie poczytam :)

sobota, 1 kwietnia 2017

Opróżniamy kosmetyczki naszych panów - pielęgnacja i stylizacji brody

Pora na kolejne wyzwanie z cyklu Opróżniamy kosmetyczki naszych panów - pielęgnacja i stylizacji brody. Niestety nie udało mi się napisać żadnego posta w ubiegłym tygodniu, bo dopadło mnie zapalenie spojówek. Na szczęście już opanowane. Nie obyło się jednak bez wizyty na pogotowiu i kroplach.

Co do wyzwania to mój mąż od lat używa  elektrycznej maszynki z Philipsa. Mój mąż ma twardy zarost, na dobra sprawę musi się golić codziennie. Maszynkę kupiłam jakieś 8 lat temu w prezencie i dalej dzielnie mu służy. Ale czasami są takie dni, gdy chce odpocząć od elektrycznej maszynki i używa maszynek Gilette mach 3.  Tych maszynek używa od dobrych kilkunastu lat. Jedyne maszynki, które są w stanie poradzić sobie z jego twardym zarostem. Takie zwykle maszynki za szybko się tępiły i zamiast golić to tylko drapały i raniły. 






Poprzednie wpisy:
opróżniamy kosmetyczki naszych panów
kosmetyki do pielęgnacji męskiej twarzy
kosmetyki do pielęgnacji ciała
pielęgnacja i stylizacja włosów

Zapraszam na stronę Trusted Cosmetics, możecie tam poczytać w komentarzach, jakich kosmetyków do pielęgnacji i stylizacji brody używają panowie serc innych dziewczyn.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...