Obserwatorzy

Google+ Followers

niedziela, 1 stycznia 2017

Moje postanowienia na 2017

Postanowiłam po raz kolejny spisać moje postanowienia na Nowy rok, aby rozliczyć się sama przed sobą   za jakiś czas. Poza tym, gdy spiszemy swoje cele łatwiej nam je zrealizować. 
Wiecie jak nigdy nie wierzyłam w takie postanowienia i sile takich list. Jednak zrobiłam sobie taką listę, wrzuciłam gdzieś i zupełnie zapomniałam. I znalazłam kiedyś przy porządkach. Przeczytałam i okazało się,że moja cała lista została zrealizowana w całości. O tak zwyczajnie. Od tego czasu staram się robić takie listy. Mam nadzieje,że przynajmniej połowę z nich zrealizuje. 


Po pierwsze pisać regularnie posty na bloga. Przynajmniej dwa w tygodniu. Więcej oczywiście  nie zaszkodzi :)

Schudnąć

To mój główny cel na 2017. Za długo już chodzę w rozmiarach xxl. Pora wrócić do swojej starej wagi sprzed kilku lat. Zamierzam dzielić się z Wami moimi sukcesami. Pisałam Wam już (klik), że zapisałam się na siłownię. Kilka wizyt za mną. Dokładniej opisze moje wrażenia  w osobnym poście. 

Kosmetyki:

Co do kosmetyków to zacząć zużywać wszystko od początku do końca. Nie otwierać kilku kremów i balsamów na raz. To jest moja zmora z którą walczę. ale nie mogę się powstrzymać, gdy kupie coś nowego :) Dodatkowo regularnie używać kosmetyków oraz olejować włosy. Bo często zdarza mi się pominąć jakiś kosmetyk. 
Nie kupować tyle kosmetyków, Robić regularne wishlisty. To powinno mi trochę pomóc. Choć z drugiej strony jestem narwana, jak mi się coś spodoba to koniec, przepadłam ...
Swoja listę tego co chciałbym kupić w 2017 niedługo zamieszczę na blogu. 

Coś dla samo samorozwoju:


Zacząć uczyć się języka obcego oraz szlifować dalej mój angielski i niemiecki. Niemieckiego uczyłam się w szkole a z angielskiego jestem samoukiem. Większość z tego co umiem nauczyłam się sama głównie z piosenek, filmów :) Marzy mi się zapisać na jakiś kurs html

Najważniejsze jednak jest to, aby kończyć zaczęte rzeczy. Wiecie ja mam słomiany zapał, często zaczynam coś i porzucam. Dlatego słomianemu zapałowi mówię stanowcze nie. 
  





A Wy zrobiliście jakieś postanowienia na Nowy Rok?  Uważacie, że takie listy maja sens? 



8 komentarzy :

  1. Ja nie mam postanowień, wolę działać od razu bo guzik z tego wychodzi ;)) Trzymam kciuki za Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę powodzenia i wytrwałości ;) Mam nadzieję, że się uda ;) U mnie też pojawią się postanowienia, ale znacznie łatwiejsze do wypełnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również mam postanowienie aby schudnąć :) !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie robię postanowień noworocznych, ale tak jak Ty myślę o schudnięciu :) Życzę wytrwałości i powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj znam ten słomiany zapał i też mówię mu nie. Najbardziej chcę wypracować w sobie cechę systematyczności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia :* Mam podobne postanowienie co do kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia w zrzucaniu wagi ! Wiem, że to wykonalne - grunt to nie odpuszczać, zmienić swoje nawyki żywieniowe i nie zapominać o ruchu ! To niesamowite jaki czasem śmietnik w siebie wrzucamy ... Trzymam kciuki !!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz. W miarę możliwości staram się każdego z was odwiedzić.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.