wtorek, 31 stycznia 2017

Wyszukiwarka salonów kosmetycznych na miarę XXI wieku – mojsalon.eu


Chciałam podzielić się z Wami namiarami na świetna stronę. Odkryłam ja przez przypadek, gdy szukałam salonu kosmetycznego, który zajmuje się depilacja laserową. Ja sama mam problem z nadmiernym owłosieniem na twarzy i chciałam raz na zawsze pozbyć się problemu. Niestety w moim mieście nie znalazłam salonu, który prowadziłby taka usługę. Postanowiłam poszukać w miastach ościennych. Nie chciałam jednak trafić na salon, w którym nieumiejętnie się mną zajmą albo będzie zajmował się mną ktoś bez doświadczenia. Wszyscy bowiem dobrze wiemy, jak to jest, gdy zajmie się nami osoba, która niema pojęcia co robi. Chciałam sobie tego oszczędzić. Zwłaszcza,że mam za sobą nieprzyjemny incydent po wizycie u kosmetyczki. Z pomocą przyszedł mi wujek Google. Poszperałam tu i ówdzie. I tak oto trafiłam na stronę mojsalon.eu




 „Mój salon” to profesjonalna i skuteczna wyszukiwarka salonów kosmetycznych. Portal mojsalon.eu dostarcza rzetelnych danych o salonach fryzjerskich i gabinetach kosmetycznych w całej Polsce. Gromadzi opinie, rekomendacje, informacje o cenach i używanych kosmetykach/sprzęcie oraz oferowanych usługach. Obecnie na portalu znajduje się baza 2130 salonów kosmetycznych i fryzjerskich z całej Polski. Ta liczba cały czas rośnie. Na dzień dobry znalazłam aż 43 salony kosmetyczne w Katowicach. To pewno więcej niż sama znalazłabym szukając w Google czy na Facebooku. Wyniki wyszukiwanie na pewno wezmę pod uwagę, gdy będę planować wizytę. 



Jak korzystać z wyszukiwarki?

Salon wyszukuje się za pomocą wyszukiwarki na stronie startowej. Szukamy albo pod względem nazwy albo fragmentu opisu albo świadczonych usług bądź miejsca w którym się znajduje. Np. depilacja laserowa. Każdy salon w serwisie ma swój opis, dane teleadresowe oraz godziny otwarcia. Możemy również poczytać opinie na temat niektórych salonów. Rejestracja na portalu jest darmowa. Każdy może się szybko i prosto zarejestrować. Wystarczy podać emaila, oczywiście hasło z jakiego będziemy korzystać i zaznaczyć czy jesteśmy właścicielem salonu czy klientem. Poczekać na weryfikacje emaila i tyle. I już bez problemu możemy śmigać po serwisie. Ja sama zaraz po rejestracji napisałam opinie o moim ulubionym salonie kosmetycznym do którego chodzę od lat

Poza wyszukiwarką salonów na stronie  takze prowadzony jest blog a w nim:



Blog to kopalnia artykułów, porad, inspiracji, newsów czy cała masa ciekawostek. Można tu znaleźć takie artykuły jak : 



 http://mojsalon.eu/blog/2017/01/30/depilacja-laserowa-najwieksze-zalety/
 http://mojsalon.eu/blog/2017/01/26/kriolipoliza/
 http://mojsalon.eu/blog/2016/04/13/z-przymruzeniem-oka-czyli-japonskie-  gadzety-w-zastepstwie-operacji-plastycznych-i-medycyny-estetycznej/
  http://mojsalon.eu/blog/2017/01/19/mezczyzna-u-kosmetyczki/
Co do ostatniego artykułu to już widzę mojego męża u kosmetyczki ...  

Mój salon to prosta wyszukiwarka, która pomaga nam klientom w wirtualnych poszukiwaniach dobrego salonu kosmetycznego czy fryzjerskiego. Dzięki tej wyszukiwarce możemy w szybki i łatwy sposób zyskdostęp do profili salonów fryzjerskich i kosmetycznych na terenie całej Polski. Wszystko co potrzebujemy mamy w jednym miejscu. To oczywiście sprawia,że zaoszczędzimy czas. My klienci XXI wieku lubimy mieć dużo informacji oraz nieograniczoną możliwość wyboru. Nie muszę Wam mówić ile czasu zaoszczędziłam na wyszukiwanie odpowiedniego salonu. Ominęła mnie „przyjemność” jechania do miasta ościennego, szukanie na ślepo albo szukanie po wynikach w Google, a tam wiadomo zawsze wyskakują te salony, które maja dobre pozycjonowanie w Google a inne również dobre mają mniejszą silę przebicia. 


 Znacie może portal mojsalon.eu? Co o nim sądzicie?
 Jeżeli nie, to zachęcam do odwiedzin. musicie mi przyznać,ze ta strona to świetne rozwiązanie, pomaga zaoszczędzić czas, możemy chociażby, bez wychodzenia z domu sprawdzić czym zajmuje się dany salon.



  #wyszukajsalon

piątek, 27 stycznia 2017

Domowa Lasagne z sosem bolońskim i beszamelem

Lasagne to rodzaj makaronu w postaci dużych prostokątnych płatów a także danie przygotowane na bazie makaronu. Makaron jest uprzednio gotowany lub układany na sucho, na przemian z warstwami farszu. Farsz najczęściej składa się z sosu pomidorowego  z mięsem, sosu beszamelowego i sera. Produkty układane są do wyczerpania składników, Danie podawane jest na gorąco. Potrawa pochodzi z Włoch. 




 Składniki:

 opakowanie makaronu lasagne
500 gram mięsa mielonego
1 duża cebula
puszka pomidorów w kawałkach
starty żółty ser
2 łyżki masła
2 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
przyprawy: bazylia, oregano, sól morska i pieprz 

Sos beszamelowy:
4 łyżki masła
4 łyżki mąki 
3 szklanki (250 ml) mleka.



Sposób wykonania:

Sos boloński: Do większego garnka wlać oliwę z oliwek wrzucić posiekaną cebulę i czosnek przepuszczony przez praskę. Zeszklić na rozgrzanej oliwie. Dodać mięso mielone i smażyć, aż straci różowy kolor, Następnie dodać pomidory w kawałkach oraz bazylię i oregano. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dusić pod przykryciem na małym ogniu około pól godziny

Osobno przygotować sos beszamelowyW średnim garnku rozgrzać masło, wsypać mąkę i smażyć przez około 2 minuty ciągle mieszając. Stopniowo wlewać mleko cały czas energicznie mieszając aż sos będzie gładki. Gotować na małym ogniu prze kilka minut,

Prostokątną formę w której będziemy piec lasagne posmarować masłem. Na płatach lasagne najpierw rozprowadzić warstwę sosu bolońskiego, następnie polać sosem beszamelowym i posypać tartym serem.  Ułożyć 3-4 warstwy. Na koniec ułożyć płaty lasagne, posmarować pozostałym sosem beszamelowym i obficie posypać tartym serem. Piec w piekarniku około 30 minut w temperaturze 180 C. Po upieczeniu odczekać kilka minut przed porcjowaniem. Wykładać porcje na talerz, polać sosem pomidorowym lub ketchupem.

Smacznego!

tania asagne, lazania, każdemu wyjdzie pyszne i tanie


Moja rada: Ja używam do lasagne surowego ciasta. Nigdy nie zdarzyło mi się, aby płaty makaronu lasagne się nie dopiekły. Jednak jak nie jesteście pewni i po raz pierwszy robicie lasagne  to możecie makaron obgotować kilka minut w gorącej wodzie. I dopiero z tak przygotowanych płatów ciasta robić potrawę. 

czwartek, 26 stycznia 2017

Matujący krem korygujący na dzień / tołpa derma face, sebio. / Recenzja

Krem Tołpa derma face,sebio kupiłam rzutem na taśmę podczas jesiennej promocji w Rossmannie 1+1. Szukałam kremu idealnego pod makijaż. Nie miałam jeszcze kremu z tej firmy, więc zaryzykowałam i kupiłam. Zależało mi, aby przede wszystkim krem matowił mi skórę, aby nadał się pod podkład i aby moja skóra nie świeciła się tak szybko. 

dobry krem dla cery tłustej, dermokosmetyk, tołpa, czy to dobry krem,



 Kupując ten krem postawiłam mu bardzo wysoko poprzeczkę a czy jej sprostał przeczytacie dalej.

czwartek, 19 stycznia 2017

Odchudzanie - Sprawozdania czas zacząć :)

Minął już miesiąc odkąd ponownie zapisałam się na siłownie. Za mną już kilkanaście wizyt. 
Na pierwszej wizycie  skorzystałam z wagi, która znajduje się na siłowni. Chce monitorować moje sukcesy. Skorzystałam więc z wagi InBody. Waga pokazała mi miedzy innymi procent tkanki tłuszczowej, mięśni, wody, moje BMI, tłuszcz wicelarny, dzienne zapotrzebowanie kalorii i wiele innych ciekawostek.  Co tu się chwalić, powiem Wam moje wyniki są okropne, ale czego miałam się spodziewać... Alergia, sterydy i później ciąża zrobiły swoje... Obecnie muszę się zmagać z nadwagą blisko 30 kg. Dla jednych to dużo, dla innych nie. Dla mnie dużo. Zależy mi jednak, aby tym razem schudnąć bez efektu jojo. Na tym się skupię w tym roku. Chce chudnąc powoli, ale skutecznie.

odchudzanie bez efektu jojo

Mam 167 cm wzrostu. Obecnie ważę 105 kg.  Ta waga utrzymuje się od roku. Moja normalna waga to było coś w okolicy 70 kg. Około 4 lata temu znikąd, nagle z dnia na dzień zaczęły się  ataki alergiczne do tego stopnia, że musiałam chodzić na pogotowie na zastrzyki odczulające. Dusiłam się, puchłam. Przy jakieś z tych wizyt wysypało mnie. lekarz dyżurujący przepisał mi sterydy. w dawce 3x3, 3x2 i 3x1 , gdzie mojej znajomej 3z1, 3x ,1/2, 3x 1/4. To tak dla porównania. Efekt tej kuracji był taki, że przytyłam i to dużo bo jakieś 15 kg, lewa stronę miałam grubszą od prawej, Widać było, że coś jest nie tak. A lekarze do mnie bo to wszystko, że jestem gruba..Błędne koło. Po jakimś czasie opuchlizna zeszła, jednak kilogramy zostały. Kilka miesięcy później ciąża, znowu przytyłam. na początku planowo, później po ukończeniu 25 tygodnia zaczęłam tyć na potęgę. Jednak nie obżerałam się, nic z tych rzeczy. Po prostu zbierała się woda w organizmie. Doszły kłopoty z nadciśnieniem, mój organizm nie reagował już na leki, stan przedrzucawkowy i moja ciąża została rozwiązana w 30 tygodniu. Byłam przerażona, Do pamięci przeszły mi słowa mojego prowadzącego ginekologa, na którym wymusiłam skierowanie do szpitala, że to wszystko przez to, że tyle jadłam. Zacytował mi słowa doktora, którego spotkał na jakieś konferencji. Ten lekarz był byłym więźniem Auschwitz, Otóż ten lekarz powiedział mu, że ludzie są grubi tylko dlatego,że za dużo jedzą... Mówić kobiecie w ciąży takie rzeczy...  krew mnie zalewa, jak sobie przypomnę. .
W końcowej fazie mojej ciąży ważyłam  116 kg. Zaraz po porodzie zleciało ze mnie od razu 16 kg. Tyle miałam w sobie wody. Liczyłam na to, ze jak będę karmić to schudnę. Niestety nic z tego. Niestety zanim mojego wcześniaczka mogłam po raz pierwszy wziąć na ręce minął miesiąc, a zanim pojawił się odruch ssania minął prawie kolejny. I niestety moja laktacja nie wytrzymała. Nerwy i separacja z dzieckiem swoje zrobiły. Jak mój syn wrócił do domu moja laktacja była już na wyczerpaniu.

Ale koniec tej smutnej historii. Teraz biorę się za siebie! 
Tak jak wspominałam ważę obecnie 105kg, do zrzucenia do wagi idealnej mam 30 kg. 

odchudzanie po ciąży


Co zamierzam robić poza ćwiczeniami na siłowni?

Po pierwsze zamierzam pic więcej wody. Według mojej wagi powinnam pic około 3 litrów wody.
Osobiście lubię pic wodę, nie widzę problemu. Tylko zimą woda wchodzi mi bardziej opornie. Zwyczajnie nie chce mi się pic.
Po drugie nie zamierzam stosować żadnej drakońskiej diety. Jedyna zmiana jaką planuje w tej chwili to zwiększenie ilości spożywanego białka. Zamierzam sobie kupić ( ale to już w lutym) mikser do robienia koktajli. Generalnie nie muszę katować się dietą. W tej chwili moja optymalna dieta powinna opierać się na dwóch tysiącach kalorii.  
Po trzecie unikać słodyczy. Nie przepadam za słodyczami. Jednak, aby mnie nie kusiło przezornie nie kupuje słodyczy. Bo wiecie jak to jest, jak się człowiek nie odchudza to słodycze mogą leżeć. A wystarczy, że sobie powiemy, że się odchudzamy i już słodycze nas kuszą. Ja przynajmniej tak mam. dlatego przezornie w domu nic nie ma.
No i po czwarte zamierzam być systematyczna. Systematyczne ćwiczenia to klucz w mojej walce. Zakładam,ze póki co będę chodzić na siłownie dwa do trzech razy w tygodniu.
Nie chce znowu efektu jojo. Dlatego zakładam, że w 2017 schudnę połowę z tego czyli- 15 kg.
Nie zamierzam robić nic na siłę.
śląskie, postanowienie noworoczne, odchudzanie

Jakie mam efekty po miesiącu ćwiczeń na siłowni?  

Na wadze nic nie spadło, jeszcze przybyło. Tym razem jednak  się cieszę. Spadło mi kilka centymetrów,  tu i ówdzie. A to dopiero początek :) Tkanka tłuszczowa zamienia się w mięśnie : )
W planach na ten miesiąc mam po pierwsze zwiększyć intensywność treningów, dalej pić dużo wody ( choć przez zimę jest naprawdę ciężko), zdrowo się odżywiać. W styczniu zamieniałam pszenne pieczywo na razowe. Oczywiście zamierzam unikać słodyczy, fast foodów itd
W dalszej perspektywie zamierzam sobie wyznaczyć jakąś nagrodę, gdy uda mi się schudnąć kilka kilogramów. Co to będzie jeszcze nie wiem.


Ma ktoś w planach odchudzanie w 2017? Może przyłączycie się do mnie? Razem raźniej :) 
A może macie dla mnie jakieś rady? Chętnie poczytam. 

wtorek, 17 stycznia 2017

Ziaja de-makijaż dwufazowy płyn do demakijazu oczu- Recenzja

Gdy zaczęłam pisać tą recenzje, pierwsze co mi przyszło do głowy to to, że przed zakupem tego produktu mogłam poczytać recenzje. Ale cóż jak to się mówi mądry polak uczy się po szkodzie. Kupiłam płyn  Ziaja de-makijaż dwufazowy płyn do demakijażu oczu i używałam go przez ostatnie kilka miesięcy. Pokazywałam go wam m.in podczas akcji piękna jesienią. Co o nim sądzę napisałam poniżej, jednak nie trudno się domyśleć, że to nie będzie pozytywna recenzja.


Ziaja de-makijaż dwyfazowy płyn do demakijazu oczu niebieska butelka


Kilka słów od producenta:

Idealny do zmywania kosmetyków wodoodpornych. Polecany również dla osób stosujących soczewki kontaktowe. Przebadany okulistycznie. nie zawiera substancji zapachowych. Szybko skutecznie usuwa makijaż.
Nie pozostawia tłustej warstwy wokół oczu. Zapobiega wysuszanie wrażliwej skory.+

Stosowanie:

Wstrząsnąć do uzyskania jednolitej barwy. Delikatnie zmywać makijaż wacikiem nasączonym płynem, unikając wprowadzenia go do oka.


 pojemność: 120 ml
 cena: około 6,00 zł
  Skład:




Moja opinia:

O ile opakowanie jest poręczne, to zakrętka według mnie to kompletne nieporozumienie. Lepiej sprawdziłaby się opcja typu klik, klik. Sam dozownik też według mnie jest za szeroki, ma aż 3 mm szerokości i zawsze wylewało mi się za dużo płynu na wacik. Sam odkręcanie z czasem staje się mocno uciążliwe, bo nakrętka się zacina. ale nie wiem, może ja trafiłam na jakiś wadliwy egzemplarz. 



Płyn jest bezzapachowy. Płyn ma jak pisze na opakowaniu ma dwufazowa formulę. Wystarczy wstrząsnąć i wymieszać, do powstanie jednolitego koloru. Sam płyn po wymieszaniu ma błękitny kolor.
 

Płyn nie podrażniał mi oczu. Jednak w ogóle nie sprawdziła się obietnica producenta,że płyn nie   zostawia tłustej warstwy na powiekach. Niestety zostawia i to dosyć solidną. 
Mieszanka bardzo dobrze radziła sobie ze zmywaniem cieni do powiek. Jednak płyn kompletnie nie radził sobie ze zmywaniem tuszu do rzęs. Nie żebym miała jakiś wyszukany wodoodporny tusz. ( chociaż producent na opakowaniu obiecuje, że zmywa wodoodporny tusz!) Maluje rzęsy zwykłym tuszem do rzęs. Próbowałam zmywać tym produktem tusze z Wibo, Loveley, Eveliene, Bourjours, Loreal, Revlon czy ostatnio z Rimmela.  Za każdym razem ten sam problem, zawsze się męczyłam ze zmyciem. Aby zmyć tusz z rzęs zwykle potrzebowałam kilku wacików nasączonym tym płynem i to z obu stron. Dopiero za entym razem udawało się zmyć. Jak już moje oczy były nieźle podrażnione tarciem. Oszczędzę wam widoku zużytych wacików, jakie zużyłam do zmycia tuszu. Właściwie to powinnam go wcześniej wyrzucić, ale uparłam się, że go wykończę. Teraz jak już wykończyłam ten płyn ciesze się, że miał taki duży dozownik. Szybko go skończyłam i już do nigdy do niego nigdy nie wrócę.


Miałyście już styczność z jakimś produktem do demakijażu oczu z Ziaji? Co o nim sądzicie?

niedziela, 15 stycznia 2017

Wspieram Więlka Orkiestrę Świątecznej Pomocy

wspieramwosp2017, Wielka Orkiestra Światecznej Pomocy, wspieram wosp
A dlaczego?

Nasza historia

Syn jest skrajnym wcześniakiem urodzonym nagle w 30 t. c. w zamartwicy.  Z wagą 980 gram i 33 cm wzrostu. APGAR 3/5/7. Po porodzie zaobserwowano u niego niewydolność oddechową. Zastosowano wsparcie oddechowe w układzie CPAP. Z uwagi na narastające zaburzenia oddychania dziecko zaintubowano i podłączono do respiratora. W dziesiątej dobie życia przez niedrożność smółkową wyłoniono stomię jednolufową. Z dodatkowych zaburzeń to retinopatia II stopnia, wylew II stopnia, odma opłucnowa lewostronna, drożny przewód tętniczy, niedokrwistość (Syn miał trzykrotnie przetaczaną krew)
Na oddziale spędził równe dwa miesiące. Raz było lepiej, raz gorzej. W czasie tego pobyty w oczy kuły czerwone serduszka Wielkiej Orkiestry  Świątecznej Pomocy. Większość inkubatorów i innego sprzętu obklejona była czerwonymi serduszkami.
 Po wyjściu ze szpitala zostaliśmy skierowani na badanie oczu do Katowic, do poradni okulistycznej w Katowicach na Ceglanej. Tutaj syn także miał badanie oczka sprzętem zakupionym przez Wielka Orkiestrę świątecznej Pomocy.
To nie koniec naszych przygód  z poradniami, jako wcześniakowi, naszemu synowi należało się zapoczątkowane przecież przez WOSP przesiewowe badania słuchu. Już podczas pierwszego badania wyszły nieprawidłowości w słyszeniu w lewym uchu. Kolejne badania potwierdziły pierwotna diagnozę. A syn będzie nosił aparat. Gdyby nie te badania minęłyby lata zanim byśmy się zorientowali, ze syn niedosłyszy na to ucho.   
Teraz syn ma obecnie 19 miesięcy przed nami jeszcze długa droga do pełnej sprawności dziecka, ale wiem jedno,ze gdyby nie sprzęt WOŚP to naszego dziecka mogłoby nie być. nie było by sprzętu, aby ratować wcześniaki.



Zanim mój syn się urodził również wspierałam Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. To nie jest tak,że nagle się obudziłam i stwierdziłam, że fundacja robi tyle dobrego. Tylko jak rodzi się dziecko i rodzice mogą wejść na oddział patologii noworodka, wtedy widać jak wiele sprzętu kupiła fundacja. Gdyby nie fundacja to może szpitali by nie pozamykali. Ale lekarze pracowali by na przestarzałym sprzęcie, musieliby wybierać, które dziecko ratować a także musieliby przewozić do innych szpitali. A wiadomo, że transport dzieci, których życie wisi na włosku jest niewskazany.

środa, 11 stycznia 2017

Nowości Grudnia, czyli co kupiłam, dostałam i Czy Św Mikołaj uznał, że byłam grzeczna :)

W tym poście dowiecie się co nowego przybyło mi w Grudniu oraz to czy św Mikołaj uznał,ze byłam grzeczna :)  W grudniu skupiłam się głównie na zakupach prezentów dla najbliższych.Sama kupiłam niewiele. Przynajmniej tak mi się wydaje. Zapraszam do lektury.



Jako pierwsze moje nowości z  wyprzedaży w Biedronce. W promocji za każde dwa złote wydane dostawaliśmy rabat 1 zł. Za całość zapłaciłam nie wiele, chyba 20 zł.
Wybrałam tusz Maybeline za 4 zł, kolejnymi zdobyczami były krem do rąk i odzywka do rzęs, róż w kremie. Nie miałam jeszcze różu w tej formie. Stwierdziłam,że wypróbuje na sobie jak tego typu kosmetyk zachowa się na mojej cerze. Dodatkowo kupiłam dwie pomadki Be beauty.


Zamówienie z Avonu. Zamówione jeszcze w listopadzie, ale jakoś tak wyszło,że trafiło do mnie dopiero w Grudniu. Koleżanka nie miała czasu, a później ja i koniec końców zamówienie trafiło do mnie  tak późno. Ale nic nie szkodzi. Zamówiłam krem pod oczy Anew Clinical i konturówkę grafitową.




Powoli kończy się mój krem do twarzy z tolpy. Postanowiłam kupić sobie jakiś nowy. Od dawna chciałam kupić sobie krem do twarzy z Lidla. Nie mogłam się zdecydować i w końcu mój wybór padł na dwa kremy Cien z Lidla. Jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzą. Jeden z tych kremów wygrał ranking najlepszych kremów przeciwzmarszczkowych w Hiszpanii. Co ciekawe najdroższy krem w rankingu zajął ostatnie miejsce.



Rozjaśniacz do podkładu KOBO Whjite Brightener MIX . Kupiłam bo potrzebny mi jest do rozjaśniania za ciemnego dla mnie podkładu z Catrice. ma być wybawieniem dla osób, które mają bardzo jasną cerę i mają problem znaleźć odpowiednie jasny podkład.

 rozjaśniacz do podkladu

Maść z witaminą A Retimax Ta maść przydaje się w wielu awaryjnych sytuacjach.Tym razem wybrałam maść z większą zawartością witaminy A.

maść z witamina A Retimax


Metaliczny lakier w kolorze czerwonego  złota z Miss Sporty. Kupiłam z myślą o Sylwestrze.  Bardzo ładnie wyglądał na paznokciach.


Mydełko miodowe w kostce. Z uroczą  zawieszką. Mydełko przywiozła moja koleżanka z Grecji



Kalendarz z Biedronki. Odebrałam za punkty.  Myślałam,że to będzie kalendarz z prawdziwego zdarzenia. A tu Biedronka wydała sobie kalendarz w stylu Przepiśnika. W środku trochę miejsca na zapiski a tak same przepisy. Ot taka sobie dodatkowa gazetka reklamowa w formie kalendarza. . 




i moja wygrana za tysięczny lajk na Facebooku :)



A co mi przyniósł Mikołaj i co znalazłam pod choinką?

Pisałam na początku akcji Blogmass 2016, że marzy mi się m.in  prawdziwy Beauty Blender.
I prawdziwy Beauty Blender trafił w końcu w moje ręce  :) W wymarzonym czarnym kolorze.
Chyba więc święty Mikołaj ( w osobie mojego męża :) ) uznał, że w tym roku byłam grzeczna :)







Kolejny prezent. Tym razem Płyn micelarny Purritin z Iwostin. Płyn micelarny przeznaczony do skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych, czyli taka jak moja. To będzie moje pierwsze spotkanie z marką Iwostin, Jestem ciekawa, jak zareaguje na ten płyn moja skóra.



Pędzelki z Hakuro kompletuje od dłuższego czasu. Dlatego ucieszyłam się, gdy pod choinką znalazłam kilka brakujących. Przybyły mi numerki H60, H61, H66 i H100.





Błyszczyk Loveley K Lips  odcień pink poison, matowa pomadka z Golden Rose odcień 10, pomadka  i matowy błyszczyk Milion Dolar Lips z Wibo odcień numer 1.



Na koniec przesyłki niespodzianki.




Znacie coś z moich nowości ? 

niedziela, 8 stycznia 2017

Ulubieńcy 2016- kolorówka

Pora na ostatnie podsumowanie 2016 roku. Tym razem kolorówka. Przez cały ubiegły rok używałam sporo kosmetyków kolorowych. Chyba więcej niż zazwyczaj. Zaczęłam używać różu a do łask wrócił rozświetlacz. W tym roku miałam szczęście jakoś nie natrafiłam na buble wśród kolorówki. Cieszy mnie to, bo szkoda wydawać pieniądze na coś co się nie sprawdza i coś co trzeba potem wyrzucić. 

Cienie
Moją ulubiona paletką w ubiegłym roku była paletka z Wibo Neutral. Kolorki z tej paletki w sam raz na co dzień.  Towarzyszyły mi przez większość czasu odkąd je kupiłam podczas promocji -49 w Rossmannie.  


Tuszy do rzęs używałam kilka. Ale chyba najlepiej z tych wszystkich wypróbowanych spisał się tusz z Eveline (w złotym opakowaniu) Volume Celebrites. Ładnie podkreślał rzęsy, nie sklejał rzęs, nie kruszył się i co najważniejsze nie uczulał.




Puder transparenty Rimmel Stay Mate. Kolejne opakowanie. Dobrze radzi sobie z matowieniem skóry. 
Korektor Loveley. Opakowanie dziadowskie. Napisy z opakowania szybko się starły. Ale sam korektor radzi sobie całkiem dobrze. Odcień naprawdę jasny, jak na korektory drogeryjne bardzo jasny.  Świetnie zakrywa moje sińce pod oczami, 
Podklad Revlon ColorStay odcień 150 Buff  Ten podkład jest moim ulubionym. Idealnie stapia się z moją cerą, ma dobre krycie, utrzymuje się na mojej twarzy cały dzień. Dodatkowo ma jeden główny atut nie ciemnieje! 
Baza pod podkład Rimmel Fix & Protect.  Ma formułę delikatnego kremu. Dobrze współgra z podkładami. Na razie nie miałam jeszcze podkładu, któremu ona by nie spasowała. 




USTA

Jeżeli chodzi o moje usta to w 2016 roku królowały na nich matowe pomadki. Moją ulubioną matowym produktem jest błyszczyk z  Loveley Extra Lasting kolor 1. Uwielbiam ten kolor.
Sam błyszczyk zaraz po nałożeniu zastygał. Dzięki temu utrzymuje się na ustach przez wiele godzin bez potrzeby nakładania ponownie.
Czasami dla odmiany stosowałam same kredki. Moimi ulubionymi odcieniami były Catrice i Loveley Perfect odcień line 1



Konturowanie

Moim absolutnym top of the top,  ulubieńcem wszechczasów w  kategorii bronzer 2016 jest  Kobo Sahara Sand. Odkryłam go jesienią 2014 Pisałam o nim już TUTAJ. Od tego czasu używam namiętnie. Idealnie matowy, bez drobinek. Idealny do konturowania.  Obecnie zużywam już trzecie opakowanie a czwarte w zapasach :) Jeżeli szukacie idealnego bronzera to polecam Wam ten. 

Rozświetlacz również z Kobo. Również pisałam o nim TUTAJ. nie szaleje za nim jak za bronzerem, bo ciągle zużywam moje pierwsze opakowanie. 

Rożswitlacz


Róż

W 2016 zaczęłam przygodę z różami. Kupiłam kilka  i póki co najbardziej spodobał mi się róż z trio Rimmel. Wersja 002 London Glow.  Róż w odcieniu koralowym. 



Znacie jakiegoś mojego ulubieńca? A jakie kosmetyki kolorowe były Waszymi ulubieńcami w 2016 roku?

piątek, 6 stycznia 2017

Rimmel nowa paletka Magnif'eyes - swatch, recenzja

Kilka dni przed świętami dostałam przesyłkę- niespodziankę a w niej m.in nowość: nowa paletka cieni do powiek: Rimmel  Magnif' Eyes    
Widziałam tą paletkę  już wcześniej w Rossmannie. Zawiesiłam nad nią oko na dłużej. Bardzo mi się spodobała.Paletka jest dostępna w 3 wersjach kolorystycznych:

                                        001 KEEP CALM & WEAR GOLD
                                        002 LONDON NUDES CALLING
                                        003 GRUNGE GLAMOUR

 Rimmel 002 LONDON NUDES CALLING paletka cieni



 Cena: od około 20 zł w drogeriach internetowych - do około 42 zł w Rossmannie.

Ja otrzymałam wariant 002 LONDON NUDES CALLING. 
 002 LONDON NUDES CALLING
Sama paletka jest malutka, w standardowym czarnym kolorze.To chyba najmniejsza paletka jaką widziałam w drogerii. Zaletą produktu jest to, że w kasetce znajduje się także praktyczne lusterko i dwustronna pacynka. Sama kasetka jest niesamowicie wygodna. Wydaje się porządna, zamykana na zatrzask. Można spokojnie wrzucić do torebki bez obawy, że się rozsypią, Opływowy kształt sprawia, że paletkę idealnie trzyma się w dłoni.

Wymiary paletki:  10,5 cm na 5 cm. Waga 7 g.
Wymiar jednego cienia w paletce to 1,2 cm na 3,7 cm.

Taki format jest idealny do torebki i chyba zmieści się w każdej torebce. Pomimo małych wymiarów cienie są wystarczająco duże, aby wygodnie nabrać produkt. Sama paletka jest mniejsza od mojego telefonu :)  


 002 LONDON NUDES CALLING plaetka cieni, lusterko


Kasetka zawiera 8 cieni. Idealna gama kolorystyczna.Wszystkie jakie nam potrzeba: od cielistych do mocno napigmentowanego grafitu. Z tak bogatej kolorystyki cieni można z łatwością wyczarować makijaż dzienny jak i wieczorowy.  

Swatch cieni: 


 002 LONDON NUDES CALLING
swatch Rimmel paletka  002 LONDON NUDES CALLING

Kolejny swatch




Moja opinia:


Według mnie to świetna paletka. Doskonale sprawdzi się zarówno przy wykonywaniu makijażu 
subtelnego dziennego jak i mocniejszego wieczorowego. W kasetce znajdziemy osiem różnorodnych cieni. Formuła cieni wydaje się być idealna. Cienie są miękkie, delikatnie wilgotne, dzięki temu tak się nie pylą przy aplikacji. Cienie są bardzo dobrze się rozcierają i blendują.  Dwa pierwsze matowe cienie z paletki mają słabszą pigmentacje, co widać na zdjęciu. Pozostałe cienie już mają znacznie lepszą pigmentacje. Nałożone na powieki trzymają się  długo,  nawet bez bazy. Nie osypują się, nie rolują się, ani nie znikają z powieki przez cały dzień,  co mnie milo zaskoczyło.  Myślę,że paletka sprawdzi się jako tzw bezpieczny prezent. Kolory są uniwersalne i każdemu przypadną do gustu.
Myślę, że paletka powinna przypaść do gustu wśród tych dziewczyn co dopiero zaczynają przygodę z makijażem.  A małe, zgrabne opakowanie będzie dodatkowym atutem. 


Znacie już nowość z Rimmel'a?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...