Obserwatorzy

Google+ Followers

piątek, 28 października 2016

Mini haul kosmetyczny z biedronki- balsamy do ust i miniformat płynu micelarnego z Garnier

Będąc na zakupach w biedronce w oczy rzuciły mi się kosze z wyprzedażami z poprzednich promocji.A tam m.in  pełno balsamów, różnego rodzaju, wazelina kosmetyczna itp. Z tego ogromu towaru wybrałam sobie dwa balsamy w tym jeszcze jedną sówkę, tym razem truskawkową a drugi balsam malinowy.. Sówki to te same, które są w stałej sprzedaży w Rossmannie tylko, że o połowę tańsze. Najlepsze, że na cenówce pisało balsam dla dzieci :) Cóż sama jestem jak duże dziecko :)

Garnier plyn micelarny miniformat


Dodatkowo włożyłam do  koszyka płyn micelarny z Garniera. W mniejszej butelce, bo tylko 125 ml. Miniformat znanego i lubianego przez większość płynu micelarnego. Małe i poręczne opakowanie w sam raz do torebki czy na wyjazd. Bardzo lubię ten płyn, to jeden z moich ulubionych. Fajnie, że wypuścili takie mniejsze opakowanie.


Moje łupy z Rossmanna -49% Podkłady, pudry, róże, bronzery, korektory do twarzy.

Pora na ostatni post z serii: Co kupiłam na promocji -49% w Rossmannie? Tym razem pora na -49% Podkłady, pudry, róże, bronzery, korektory do twarzy. W tej odsłonie promocji, chyba po raz pierwszy zobaczyłam, co to znaczy wściekła baba szukająca wymarzonego i upatrzonego kosmetyku. Istny szał. Weszłam do Rossmanna dziesięć po ósmej i zobaczyłam na żywo, tak opisywane na blogach istne szaleństwo. Tłumy bab w dzikiej ekstazie poszukujących, grzebiących w szafach z kosmetykami, szukających nie wiadomo co i czego. Chyba najbardziej rozwaliła mnie babka, która kupiła dziesięć ( tych samych odcieni !) podkładów Max Factor facefinity all day flawless 3 in 1  Nie wiem czy dla siebie czy dla koleżanek. (Wszystkie używają ten sam koloru podkładu? chyba nie ) Aby kupić wszystko co zaplanowałam sobie kupić, musiałam iść do Rossmanna kilka ulic dalej od mojego najbliższego Rossmanna. W moim Rossmannie nie ma m.in Revlonu. A podkład z Revlonu był jednym z tych, który sobie wypatrzyłam. Co prawda w mojej liście którą pokazywałam TUTAJ nie było tego podkładu, był healthy mix z Bourjours.  Poczytałam i pooglądałam opinie na YouTube i doszłam do wniosku, że ten podkład nie dla mnie. Tak naprawdę nie mogłam się zdecydować, który podkład kupie. Duży wybór, dużo wszystkiego. Może mi się klimat udzielił?  i do koszyka trafiło kilka podkładów i innych produktów więcej niż planowałam.

Podkłady;


Zdecydowałam się na zakup Lirene No Mask odcień 2, Bourjours 123  perfect (nr 51 light Vanilla), Lorea'l true match (2N Vanilla), Max Factor facefinity all day flawless 3 in 1 (light ivory) i Air Mat z Bourjours odcień Rose Ivory. Podkład Lirene No Mask. Odsprzedałam już mojej koleżance, Dla mnie okazał się niestety za ciemny. Wydawał się idealny w drogerii po nałożeniu na twarz ściemniał. Zdecydowanie to podkład nie dla mnie, jestem bardzo rozczarowana. Zwłaszcza,ze tyle jest pozytywnych opinii na temat tego podkładu.  Co do pozostałych podkładów, to zarówno podkłady Max Factor jak i  Lorea'l używałam już wcześniej, Lorea'l ma zmienioną formulę. Kupiłam nowe opakowanie z  czystej ciekawości. Podkładu w poprzedniej wersji zużyłam już wczesnej trzy opakowania. Jednak teraz albo tak zmieniła się formuła albo odcień moje skóry, bo jak wcześniej używałam odcienia 3W to teraz kupiłam odcień 2N Vanilla. Dobrze, że nie kupiłam w ciemno, bo miałabym nieprzyjemną niespodziankę,,, Nauczka na przyszłość zawsze sprawdzać odcień, Zamiast wspomnianego wcześniej, healthy mix kupiłam z Bourjois123 perfect i air mat. Zobaczymy jak się sprawdzą za jakiś czas, Bo na razie stoją sobie ładnie nieotwarte w oryginalnie zapieczętowanych opakowaniach.


Podkład po który specjalnie przyszłam Revlon Colorstay odcień 150. Najbardziej odpowiedni do mojej skory. Ten jaśniejszy jest wg mnie za różowy, Próbkę odcienia Sand Beige  dostałam do przetestowania w kilka dni wcześniej w Rossmanie, Dzięki temu wiedziałam, że ten odcień jest dla mnie zdecydowanie za ciemny, Kolejne nabytki to baza matująca  pod podkład Lirene No Pores i baza z Rimmela Fix&Protect . Obu jeszcze nie miałam. Jestem ciekawa jak się sprawdzą,



Korektory:


Nie miałam już żadnego. Mój wybór padł na korektory Loreal true match i Bourjois. Dwa pierwsze stoją jeszcze nieotwarte. Korektor healthy mix używam obecnie i spisuje się na razie całkiem dobrze. Jednak przed zakupem nie sprawdziłam czy ktoś już nie otwierał i nie próbował tego produktu. Niestety ktoś próbował. Pomimo, że są testery, ludzie dalej nagminnie otwierają nowe kosmetyki . Otwierają nowe, próbują, biorą kolejne i tak dalej. Często np. popróbują jakiś produkt i zamiast wziąć ten , który próbowali biorą nowy z półki a ten zostawiają, Widać postęp, bo wiele firm w końcu zaczęło zabezpieczać kosmetyki, ale jak widać za mało jeszcze.


Puder transparenty z Bourjois silk edition touch up. Ten puder poniżej, to moja zachciewajka. Bardzo spodobało mi się opakowanie.



Róże z Bourjois. Wybrałam numerki 33 i 34. Róże są bardzo wydajne, wystarczy odrobina, Są świetnie na pigmentowane. Ślicznie pachną, kolorek na buzi zostawiają całkiem ładny.


Moje zupełnie nie planowane zakupy. Trio do konturowania z Rimmela i Glam bronze z Loreal'a.  W trio do konturowania spodobał mi się bardzo róż o odcieniu koralu a w glam bronze złoty odcień bronzera.


Trio do konturowania z Wibo 3 steps to perfect face. Tyle się naczytałam dobrych opinii na temat tego tria, że koniec końców kupiłam. Opakowanie fajne. Idealne do torebki.


 no i na koniec

Słynne rozświetlacze z Loveley gold, silver i róż HD. Śliczne kolorki, ale opakowania nie są za specjalne i obawiam, że nie przetrwają długo. Jednak jedną rzecz muszę przyznać, że  firma Loveley zabezpieczyła bardzo dobrze taśmą swoje produkty. Jak ktoś chce maziać nowe produkty to musi się namęczyć. Jest szansa,ze takie otwieranie zostanie zauważone przez pracownika sklepu. Pozostałe produkty tej firmy przede wszystkim korektory powinni tez tak zabezpieczyć. 


Podsumowanie:

Uff. To by było na tyle promocji Rossmanna, Kolejna promocja pewnie za pół roku,
Teraz Natura, Super pharm i Hebe zapowiadają lub już mają swoje promocje. Ale poza cieniami -60 z drogerii Natura, Nic już chyba nie kupie,
Przybyło mi sporo kosmetyków. Zaszalałam, chyba bardziej niż planowałam. Jednak ja w poprzednich dwóch promocjach - 49% nie brałam udziału, jak już wcześniej wspominałam ze względów rodzinnych. Teraz sobie to odbiłam. Zapas na najbliższe miesiące jest. Teraz tylko używać.

Zakupy z 1 części 
Zakupy z 2 części 

A jak u was? Jak zakupy w Rossmannie? Planujecie coś kupić na promocjach w innych drogeriach? 

poniedziałek, 24 października 2016

Akcja piękna jesienią #3 paznokcie

Pora na kolejny wpis z cyklu piękna jesienią . Tym razem na tapecie mamy paznokcie. Ładnie pomalowane przyciągają wzrok i sprawiają, że każda kobieta czuje się atrakcyjniejsza oraz piękniejsza. Ja sama maluje paznokcie tradycyjnymi lakierami do paznokci. Jakoś nie mogę przekonać się do końca do hybryd. Choć powiem szczerze kusi mnie, aby kupić sobie lampę z całym osprzętem. Może kiedyś...
Moją ulubione firmą lakierów na chwilą obecną to niezmiennie Miss Sporty, Rimmel, Golden Rose, Sally Hansen a ostatnio polubiłam także lakiery Essie. Choć cena tych ostatnich przyprawia o zawrót głowy. Większość lakierów, jakie mam pochodzi z wyprzedaży. Kieruje się przede wszystkim ceną, gdy kupuje jakieś nowości.

To moja skromna kolekcja...



Jeżeli chodzi o akcje piękna jesienią to nie wiem jeszcze jakimi kolorami będę malować paznokcie. Wszystko zależy od nastroju, kolorów ubrania itd.

Typuje kilka lakierów, które pewnie połączę w zestawy.

Rimmel 6035 zielony i Sally Hansen 100 Cooper Penny 

kolory jesieni lakiery


Lakiery Golden Rose. Kolorki od lewej: 07,17,103, 27 i 117.

różowy czerwony ceglany fioletowy liliowy : 07,17,103, 27 i 117.

Essie fiji,  Sally hansen 420 pacific blue i zestaw eveline magical gel w kolorze czerwonym. Kolor na paznokciach czerwonego lakieru jest obłędny, Trwałość taka sobie, ale chce poeksperymentować z innymi Top Coatami. Może będzie lepiej.


Ważny element idealnego manicure - top coaty. Mam kilka do wyboru. Wszystkie pozaczynane, cala ja... na zdjeciu od lewej: Sally Hansen Insta-dri, top coat z Golden Rose i KillyS.




 Pozostałe akcesoria do paznokci. odzywka do skorek i  baza peel off z miss sporty, preparat do skorek z Sally Hansen ( mój must have promocji Rossmanna -49% o której pisałam TUTAJ )   i odzywka do paznokci z Sally Hansen mająca poprawić twardość paznokci o 40%.




Pomalowanymi paznokciami pochwalę się w podsumowaniu całej akcji.

Wpisy w poprzedniej części :

Akcja piękna jesienią #1
Akcja piękna jesienią #2


A jak u was wygląda malowanie paznokci? Przyłączyliście się już do akcji? Jeżeli nie to zapraszam.
Więcej informacji TUTAJ



niedziela, 23 października 2016

Moje łupy z Rossmanna -49% Tusze do rzęs, cienie do powiek, kredki do oczu, eyelinery.

W drugiej części promocji Rossmanna. poszalałam trochę bardziej. Cześć tych rzeczy kupiłam pod wpływem chwili, gdy wyszłam obolała od dentysty. Niestety czeka mnie leczenie kanałowe zęba :(


 W pierwszym dniu promocji kupiłam dwie paletki z Wibo Neutral i GoNude . Przyznam się, że za każdym razem, gdy byłam w Rossmannie zawsze się nim przyglądałam z zainteresowaniem. W końcu trafiła się promocja minus 49% i znakomita okazja by produkty wylądowały w koszyku.



cienie do smoky eyes z rossmanna

Kolejne Cienie. Tym razem paletka cieni z Astor i trzy pojedyncze metaliczne cienie z Revlonu. Te cienie z Revlonu były także kupowane po mojej felernej wizycie u dentysty.  Bardzo mi się spodobały te kolorki na testerach, więc wzięłam do koszyka.

Revlon pojedyncze cienie metaliczne cienie 15299 15317 15118



Cienie z Maybelinne color tattoo. Cienie wręcz legendarne w blogosferze. Kupiłam odcienie, chyba najbardziej popularne colour de nude i color de rose. O ile odcień colour de rose kupiłam bez problemu to za colour de nude musiałam się nachodzić. Byłam w czterech Rossmannach. W trzech mi powiedzieli ze cień jest wycofany (!) skoro nie ma go na półkach a w czwartym kupiłam bez problemu.



cień kremowy służy jako baza do cieni do powiek


colour de nude  de rose zamiennik maca


Baza z Wibo Eyeshadow Base. W domu odkręciłam słoiczek a tam bazy tylko połowa opakowania. Czy to normalne?

tania baza do cieni do powiek z Rossmanna czemu jej tak mało

Odżywka i baza pod tusz z  Eveline. Miałam ją wypatrzoną na samym początku promocji o której pisałam TUTAJ na razie jeszcze nieotwarta wykańczam odzywkę z l biotici. 



baza pod tusz bila z eveline

No i tusze... 
Przed zakupami nie miałam żadnego tuszu. To tak w gwoli wytłumaczenia czemu aż tyle...


Na początek trzy tanie tusze z Loveley, Wibo i z Eveline. Tusze z Wibo boom boom i Eveline Volume Celebrites mam już otwarte. Na razie spisują się całkiem, całkiem. Zobaczymy jak będzie dalej. Czym się kierowałam kupując te tusze? Przede wszystkim wyglądem szczoteczek. wydają się w sam raz dla moich krótkich rzęs.


tusz z eveline złoty



Teraz kolejne tusze, tym razem z wyższej półki. Wszystkie wyciągane spod lady, aby mogły trochę poleżeć, Połowa z tych tuszy jest nieplanowana, kupiona pod wpływem chwili lub po moim wyjściu od dentysty. musiałam czymś zająć myśli... Możliwe,ze część z tych tuszy będzie w sam raz  na prezenty.
Miałam kupić jeden tusz z serii volume milion lashes z Loreala w końcu kupiłam dwa.  Mój wybór padł na so couture i nowość fatale. , jeden z Revlona ultimate all in one. ( Bardzo spodobała mi się szczoteczka ) i tusz z henną  volume colourst z Rimmela..

revlon ultimate all in one rimmel volume colourst

No i jeszcze dwa, tym razem z Bourjours, także zupełnie nie planowane...



 kredki do oczu, eyelinery i tusz do brwi

Tutaj kupiłam tylko jeden eyeliner z Eveline, jedną kredkę z Bourjois ultra black i tusz do stylizacji brwi brow artist z Loreala.


Z tej części to by było na tyle. Oj zaszalałam wiem o tym. Dobrze, że takie promocje nie są za często. jednak zaraz po Rossmannie, drogeria Natura miała cienie do oczu aż minus 60%. Kupiłam kilka.. Wrzucę w osobnym poście moje zakupy z Natury. Tamte są już o wiele skromniejsze.

Zakupy z 1 części 



Znacie coś z moich nowości? 

piątek, 21 października 2016

Aktualizacja poczty - próbki Mustela

Wczoraj przyszły do mnie próbki produktów firmy Mustela. Zamówiłam je Tutaj
W przesyłce dostałam następujące próbki:
Płyn Physiobebe woda oczyszczająca bez spłukiwania  50 ml, krem do  przewijania 1> 2> 3  10 ml oraz kupon rabatowy -15% na nową gamę Mustela bebe-Enfant.

 jak otrzymać darmow próbki , darmoszki

Znacie produkty Mustela ?

środa, 19 października 2016

Bo kobiety są z Venus :)

Miło mi poinformować, że moja recenzja  Venus Use&Go odżywczy balsam do ciała dla leniwych :),
która brała udział w konkursie zorganizowanym na Facebooku przez firmę PharmaCF sp. z o.o., producenta popularnych kosmetyków Venus, znalazła się wśród piętnastki najlepszych recenzji. Moja recenzja została opublikowana na profilu firmy oraz nagrodzona zestawem kosmetyków

Jako nagrodę firma przygotowała dla zwycięzców paczkę z kosmetykami. Wczoraj przyszła do mnie paczka. Jestem miło zaskoczona, nie spodziewałam się, że paczka będzie aż tak duża  :)



Dostałam od lewej:
  • Olejek do ciała pod prysznic w żelu 250 ml
  • Nawilżający olejek do pielęgnacji ciała w sprayu 150 ml
  • Mgiełka samoopalająca  do ciała z drobinkami złota 150 ml
  • Pianka do golenia hipoalergiczna 200 ml
  • Żel do golenia do skóry wrażliwej 200 ml
  • Hipoalergiczny żel do higieny intymnej regenerujący z priobiotykami 500 ml
  • Regenerujący balsam do ciała S.O.S kompleks 400 ml
  • Myjący żel do rąk 50 ml
  •  Odświeżające chusteczki o właściwościach oczyszczających 15 sztuk

Znacie coś z moich nowości? 

wtorek, 18 października 2016

Otul się kremem do mycia Le petit Marseiliais masło shea & akacja, bo podstawa to zapach i pielęgnacja

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie zapach kosmetyku to podstawa. Wybierając żel czy płyn do kąpieli kieruję się w pierwszej kolejności przede wszystkim tym, jak dany kosmetyk pachnie. Zapach bowiem, jak ubranie, może podkreślić osobowość i styl, stanowi część naszego wizerunku, a ponadto może nam poprawić nastrój i samopoczucie. Cenę, skład i wygląd opakowania kosmetyku stawiam na dalszym planie. I tak będąc w sklepie znalazłam na półkach::

Pielęgnujący krem do mycia z masłem Shea i akacją


Otworzyłam, powąchałam i przepadłam.


żel pod prysznic długopachnacy

kilka informacji podstawowych:

pojemność: 250 ml

Dostępność: hipermarkety i niektóre supermarkety, drogerie: Rossmann,  Hebe, Super pharm, Natura

 Skład:

 

Masło shea - stosowane w kosmetyce jako środek nawilżający, zmiękczający skórę, kojący, uelastyczniający, przeciwzmarszczkowy, chroniący przed promieniami UV, przedłużający opaleniznę. Powstaje ze zbieranych ręcznie orzechów afrykańskiego drzewa masłosza. Podobno królowa Nefretete zawdzięczała mu swoją niezwykłą urodę. Masło Shea dzięki zawartości witaminy A i E posiada właściwości pielęgnujące, nawilżające i regenerujące skórę, a co więcej dzięki zawartości rzadko występującej witaminy F, która korzystnie wpływa na kondycję mięśni, potrafi złagodzić uczucie zmęczenia. Dzięki tym właściwościom prysznic lub kąpiel z użyciem kremu myjącego Le petit Marseiliais masło shea & akacja może być doskonałym relaksem po męczącym dniu, jak i udanym wstępem do nowego. 
Ponadto ma działanie łagodzące (zawiera alantoinę), przyspiesza procesy gojenia, zmiękcza i natłuszcza skórę, działa ochronnie, posiada naturalny filtr ochronny (SPF 3-4). Polecane jest zwłaszcza dla skóry suchej, atopowej, nadwrażliwej. Co ciekawe, jednocześnie potrafi przywrócić równowagę skórze tłustej. Masło shea stosowane jest zarówno jako składnik aktywny, jak i tłuszcz bazowy.

Akacja -  substancja czynna, posiada właściwości antyseptyczne, najlepsza dla skóry suchej i delikatnej, posiada właściwości regulujące lepkość kosmetyku. Kwiaty akacji pomagają wygładzić zmarszczki, a także poprawiają naturalny koloryt cery. Co więcej, nadają one kosmetykowi oryginalny, upajający zapach, kojarzący się z esencją kobiecości i bukietem wiosennych kwiatów.
 



Moja opinia:

Żel jest płynny, bardzo dobrze się pieni i oczyszcza skórę, po czym łatwo się spłukuje. Kremowa konsystencja łagodzi suchość skóry, po prysznicu skóra nie jest napięta i nie swędzi, a pozostaje miękka
i elastyczna.
Co dla mnie najważniejsze, niezwykły zapach bardzo długo utrzymuje się na skórze. Delikatny kwiatowo-miodowy zapach podkreśla moją kobiecą osobowość. Relaksuje, odpręża, a jednocześnie dodaje mi energii do codziennych zmagań.
Jeżeli szukacie żelu, który bardzo długo pachnie a dodatkowo pozostawia nawilżoną skórę, to polecam Wam ten krem myjący. Jak na produkt stricte myjący ma doskonałe właściwości pielęgnacyjne, dzięki czemu po kąpieli z użyciem tego kosmetyku skóra nie wymaga już użycia balsamu.
Produkt ma dla mnie jedną jedyną malutką wadę, a to za małe opakowanie. Jednak mimo tej małej objętości jest wydajny. Poza tym takie opakowanie jest poręczne, łatwe do manewrowania nawet pod prysznicem. Nie wyślizgnie się z rąk.


Znacie kosmetyki Le petit Marseiliais? 




poniedziałek, 17 października 2016

Akcja piękna jesienią #2 usta

Dzisiaj kolejny wpis z serii piękna jesienią- teraz kolej na usta.Co zamierzam stosować przez najbliższe jesienne tygodnie? Przede wszystkim matowe pomadki. Moją ulubioną pomadką jest kupiona na ostatniej promocji w Rossmannie matowa pomadka z Loveley matt & lasting o odcieniu 1. Pomadka tak mi się spodobała, ze dokupiłam po promocji dwa dodatkowe kolory. Jednak ta pierwsza dalej jest moją ulubioną.

matowe pomadki z Rossmanna

Poza tymi pomadkami z Loveley lubię używać, także matowych pomadek z Maybeline i moją ulubioną pomadkę z Rimmela. Pomadka, jak już widać na zdjęciu jest  prawie na wykończeniu.


 Numery pomadek: Maybeline 930, 540  i 206 z Rimmela 

Rimmel 206 szminka pomadka

Nie zamierzam rownieź zapominać o balsamach pielęgnacyjnych. One również stanowią ważny element mojej codziennej pielęgnacji. A w razie większych kłopotów z ustami zamierzam, doraźnie stosować maść z witaminą A.


sobota, 15 października 2016

Moje pierwsze warsztaty decoupage

Kilka dni temu miałam okazję wziąć udział w warsztatach decoupage organizowanym przez stowarzyszenie otwarte miasto.. Decupage jest ostatnio bardzo popularny. Ja sama śledzę na youtube filmiki pokazujące jak i co zrobić po kolei. Ale jakoś nigdy sama się do niczego nie zabrałam. Trochę obawiałam się, że to nie dla mnie. Mam bowiem wrażenie, że mam dwie lewe ręce. Nic jednak bardziej mylnego.
Akcesoria do pracy czekały na nas. 

Warsztaty odbyły się w przyjaznej atmosferze. Było nas kilkanaście osób i tylko jedna osoba robiła już coś wcześniej. Reszta tak ja była kompletnymi laikami. Prowadząca szkolenie wytłumaczyła nam krok po kroku co mamy robić. Dostaliśmy do ozdobienia deskę w dowolne motywy związane z naszym miastem i do dzieła !


Na początek malowanie farbą akrylową, następnie suszenie suszarką i zabawa kolorami. Wyszedł mi podczas suszenia całkiem ciekawy efekt od zamierzonego. Moja koleżanka mówiła skomentowała to zdjęcie , że na tym zdjęciu moja deska umiera :) 



Przygotowanie obrazka do naklejenia na deskę. Czterokrotne pokrycie wybranego obrazka specjalnym fixerem, suszenie za każdym razem suszarką by na końcu zanurzyć na kilkanaście minut  w wodzie. Następnie wyciągnąć z wody, położyć biała stroną do góry na folii i palcem delikatnie pocierać papier aż zejdzie całkiem biała kartka zostanie sam przezroczysty obrazek. Wtedy suszymy obrazek i delikatnie przyklejamy klejem obrazek na deskę. Resztę ozdabiamy dowolnym szablonem ( ja wybrałam szablon trybiki).





No i efekt końcowy. Deska polakierowana, ale jeszcze nie wysuszona. 


Zaraziłam się decoupagem i sama zamierzam powoli sobie kompletować  rzeczy niezbędne, do wykonania swoich rzeczy. Nie jest to tani interes, bo akcesoria do decopagu niestety kosztują. Jednak satysfakcja, że mogę sama coś zrobić jest bezcenna.

Co myślicie o decoupage? Robicie coś samemu a może ktoś z waszego otoczenia coś robi?    
 .

czwartek, 13 października 2016

Akcja piękna jesienią #1 kosmetyki do makijażu

Po raz pierwszy przyłączyłam  się do akcji organizowanej przez blogerki na blogach. Akcje pod nazwą piękna jesienią organizuje Karolina z bloga pasjekaroliny.pl. Przez najbliższy czas będą się pojawiały na moim blogu wpisy dedykowane tej akcji - myślę, że to fajna odskocznia, poza tym pogoda za oknem właściwie bardziej rozleniwia niż mobilizuje do działania a tym bardziej do regularnego stosowania kosmetyków.. Także moje przyłączenie do tej akcji i konieczność publikowania postów w określonym czasie da mi przysłowiowego kopa do działania. Jako pierwsze pokaże wam kosmetyki do makijażu twarzy, jakie zamierzam używać na co dzień w te pochmurne dni. 
Oto mój zestaw #1:

Oczy: 
paletka nude w sam raz na jesień

Paletka cieni make up revolution. Zakupiłam ją nie tak dawno w sieci drogerie polskie. Niestety w drogerii w moim mieście jest słaby wybór towaru. Kolorki w paletce w sam raz na jesień.


eveline eliner

Baza pod cień z Mua. Dostałam ją od koleżanki z Anglii i eyeliner liquid precision 2000 procent z Eveline . Cały czas próbuje nauczyć się rysować idealną kreskę. Tym eyelinerem powoli idzie mi coraz lepiej.

loreal

Jesienią zamierzam używać na zmianę dwóch moich nowo otwartych tuszy. Oba zakupione w ostatniej promocji -49%.  Nie miałam  jeszcze tych tuszy. Szczoteczka tuszu wibo boom boom wydała mi się fajna, dlatego wzięłam. Póki co tusz sprawuje się bardzo dobrze .Nie uczula i nie skleja rzęs. Tak samo jak ten z Eveline Volume Celebrites. Ostatnim produktem do oczu jest żel do stylizacji brwi brown artist sculpt  z L'Oréala.

 Twarz:

akcja piękna jesienią

Podkład Max Factor Face Finity all Day flawless 3 w 1 o odcieniu 80. Używam tego podkładu od dobrych kilku miesięcy. Sprawdza się bardzo dobrze na mojej tłustej cerze. Zamierzam tego podkładu używać na zmianę z kremem CC z Tołpy, który nie tak dawno kupiłam na promocji Rossmanna krem 1+1 gratis. W razie potrzeby zamierzam użyć bazy z Kobo make up base.

akcja piękna jesienią rimmel stay matte

Bronzer i rozświetlacz z Kobo. To już moje drugie opakowanie tego bronzera . Chociaż nie wiem, czy trafiłam na jakiś felerny kosmetyk, bo strasznie mi się sypie. W poprzednim opakowaniu tego nie było.Bronzer odcień sahara sand, a  rozświetlacz odcień moonlight. O tych produktach pisałam już kiedyś na blogu. TUTAJ 
Kolejna nowość w mojej kosmetyczce to Róż z Bourjois odcień 34. Piękny odcień różu, który, jak pewnie chyba wszyscy wiedzą, jest tańszym odpowiednikiem Nars Orgasm Blush.
No i  ostatni produkt, jakiego używam do wykończenia makijażu to już kultowy,  transparentny i matujący puder z Rimmela Stay Matte. Sprawia, że moja tłusta cera nie świeci się tak szybko.


I tak mniej więcej wyglądałby mój jesienny zestaw do makijażu. Pewnie zauważyliście, że pominęłam usta. Na ten temat osobny wpis pojawi się już niebawem.

poniedziałek, 10 października 2016

Moje łupy z Rossmanna - Szminki, błyszczyki, kredki do ust, lakiery i produkty do pielęgnacji paznokci.

Do Rossmanna poszłam w pierwszym dniu promocji, zaraz z samego rana. To była dobra decyzja, pomimo że ta cześć promocji cieszyła się chyba najmniejszym zainteresowaniem. Byłam jako jedyna na otwarciu i jakoś tłumów poza mną nie było widać. Nie żałuje, że poszłam tak wcześnie, bo rano wchodziły produkty do pielęgnacji ust. Później, jak już wiele osób o tym  pisało, produkty do pielęgnacji ust przestały wchodzić w promocje minus 49 procent, podobno także preparat do usuwania skórek z Sally Hansen. Osoby, które chciały kupić te produkty odchodziły z kwitkiem z kasy. Trochę niedopracowana ta promocja, mogli się od razu zdecydować co będzie a co nie..W tej promocji sytuacja z tymi produktami do pielęgnacji ust a w kolejnej części produkty do oczu: włączenie serum long 4lashes do promocji po kilku dniach. Gdzie większość już zdążyła już sobie kupić inne odżywki do rzęs. Ciekawe co będzie wyłączone w trzeciej części? Mam nadzieje, że już nic...

A co sama kupiłam ?

Produkty do pielęgnacji paznokci: Pierwsze wrzuciłam do koszyka preparat do usuwania skórek Sally Hansen i wysuszacz do lakieru z Eveline. O preparacie do usuwania skórek naczytałam się na blogach, wiec postanowiłam sama go wypróbować. Wysuszacz do lakieru z Eveline wypatrzyłam na półkach. Przyda mi się, gdy będę nakładała kilka warstw lakieru na paznokcie. Strasznie długo to trwa zanim wyschną te wszystkie warstwy.
dobry preparat do usuwania skórek profesjonalny spryskiwacz

Produkty do pielęgnacji ust. Kupiłam kilka produktów do ust. Wszystkie produkty, poza masełkiem do ust z Nivei mam po raz pierwszy. Dwie pomadki z Neutrogeny i Alterry w sam raz na zimowe dni. obie ma po raz pierwszy. Do tego balsam do ust z Bielendy słodka truskawka. Kolejnym balsamem, który kupiłam był balsam sówka na którą patrzyłam przez kilka miesięcy za każdym razem, gdy byłam w Rossmannie. Szkoda było mi dać za nią kilkanaście złotych , więc z tej promocji zgarnęłam produkt do koszyka. Ostatnim produktem do ust, jaki kupiłam jest  masełko kokosowe z Nivei. Wykańczam inne masełko tej firmy. Mam nadzieje, że te będzie równie dobre.

lip balm  sweet strawberry alterra granat sos


Lakiery do paznokci: Powiększyłam swoją kolekcje lakierów o kilka nowych z Miss Sporty i jeden z Rimmela. Jedne i drugie lubię przede wszystkim za szeroki pędzelek. Lakiery Gel nie są lakierami żelowymi, jakby mogła wskazywać na to naklejka na buteleczkach.One mają mieć trwałość na paznokciach do 10dni. Spotkałam się z komentarzami w sklepie innych klientek, że to żelowe lakiery.  Cóż sama chętnie przetestuje te lakiery i podzielę się  z wami wrażeniami. Jestem ciekawa czy się sprawdzi obietnica producenta blask do 10 dni. To masa czasu.Numery kolorków Miss Sporty, jakie wybrałam to: 080, 564,554,562,559,080 oraz jeden matowy czarny lakier, także o numerze 004. 
Dodatkowo wrzuciłam do koszyka jeden lakier z Rimmela z kolekcji Rita Ora rain rain go away o numerze 498 i bazę peel off  z Miss Sporty innowacyjną bazę, która ułatwia zdejmowanie lakieru, zwłaszcza z brokatem. Jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi, bo ze zmywaniem brokatu mam zawsze problem.Musze się strasznie z nim namęczyć zanim zejdzie.

miss sporty 080, 564,554,562,559,080 Rita Ora rain rain go away o numerze 498

Pomadki: Jeżeli chodzi pomadki to kupiłam dwie pomadki z Maybeline o numerach 540 hollywood red i 930 nude embrance.Z Wibo kupiłam jedną pomadkę i balsam w jednym Juicy color lipstick o numerze 30066 oraz bezbarwny toap coat do ust  oraz jedną konturówkę do ust z Loveley. Kupiłam jeszcze jedną pomadkę matową z loveley z serii matt & lasting o numerze nr 1, ale nie załapała się na zdjęciu, gdzieś ją zwyczajnie posiałam

 wibo top coat do ust wibo juicy color loveley kredka do ust

I to by było tyle z części: usta i lakiery do paznokci...
A jak było u was? Dużo kupiliście?  Ja sama sporo kupiłam i sporo jeszcze kupię w kolejnych odsłonach promocji, bo dwie poprzednie edycje promocji  sobie odpuściłam ze względów rodzinnych. Teraz nadrabiam.
Znacie coś z moich nowości?

środa, 5 października 2016

Moje pierwsze pędzle z hakuro

Nadszedł czas, aby powiększyć moją kolekcje pędzli.Rozejrzałam się po rynku, poczytałam opinie, popytałam po forach  i mój wybór padł na pędzle polskiej firmy Hakuro.

tanszy zamiennik pędzli maca brush pędzleki czarne włosie biale sztuczne włosie
Od lewej pędzle: H55, H21 i H50


Jako  pierwsze do kolekcji kupiłam przede wszystkim te pędzle, które najbardziej potrzebowałam.
I tak mój wybór padł na :

H 55  jest to pędzel przeznaczony do nakładania pudrów sypkich , brązujących, mineralnych oraz prasowanych.
drewniany trzonek metalowa skuwka jaki dobry pedzle do pudru
żródło: ezebra.pl


H 21 pędzel przeznaczony do pudrów brązujących i różu a także do nakładania wszelkich wszelkich kosmetyków służących do modelowania kształtów twarzy..
Żródło: ezebra.pl

H 50 przeznaczony do rozprowadzania produktów o konsystencji płynnej czy kremowej jak np.podkład czy korektor.
Żródło: ezebra.pl

Pędzle H55 i H21 zamówiłam ze strony ladymakeup.pl a pędzel  H50 zamówiłam ze strony ezebra.pl przy okazji zamawiania lakierów Sally Hansen.Zarówno zamówienie z lady make up jak i te z ezebry przyszło bardzo dobrze zabezpieczone a same pędzle w oryginalnych zafoliowanych opakowaniach.

Co do pędzli to myślę, że to co napisze o tych pędzlach nie będzie niczym odkrywczym, bo posiadaczki pędzli firmy Hakuro bardzo dobrze znają ich zalety. Same pędzle są bardzo dobrej jakości.solidnie wykonane. Są ciężkie, rączki są masywne, ale poręczne i dobrze leżą w dłoni. Włosie pędzli jest miękkie i delikatne, ale sprężyste i idealnie pomaga rozprowadzić kosmetyki.
Co tu się długo rozpisywać mam je na razie około trzech tygodni i póki co jestem bardzo zadowolona. Mam nadzieje,że mi długo posłużą.

W przyszłości chce powiększyć moją skromną kolekcje o kilka kolejnych pędzli. Poza małym pędzlem kabuki, który chce kupić w pierwszej kolejności nie wiem jeszcze jakie to będą pędzle.

Znacie te pędzleJakie są wasze ulubione pędzle do makijażu?  





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.