Obserwatorzy

środa, 27 sierpnia 2014

Rozjaśniane włosy - walka o zdrowe, lśniące włosy rozpoczęta

Mam gęste włosy. Fryzjerka przy nakładaniu rozjaśniacza nakłada mi z reguły 3 miseczki. Łysienie mi nie grozi. Niemniej od jakiegoś czasu moje włosy zaczęły wypadać, co stało się bardzo denerwujące i uciążliwe. Nie ma, jak co chwilę ściągać z siebie włosy. Końcówki stały się szorstkie i  matowe. Było widać na moich włosach szkodliwe działanie prostownicy i suszarki.
Poczytałam to i owo i kupiłam parę specyfików do walki o zdrowe włosy. Na pierwszy ogień kupiłam w Simply odżywki Mrs. Potter's i wodę brzozową Gloria. Cena przystępna. Za cały zestaw zapłaciłam coś powyżej 20 zł.

Dodatkowo kupiłam w sklepie fryzjerskim olejek arganowy  do olejowania włosów, maskę Placenta z Mila i nabłyszczacz do włosów. Olejek arganowy nie jest czystym olejkiem arganowym tylko jest z domieszką olejku arganowego. Niemniej cena przystępna, bo 20 zł za 100 ml. Pomyślałam, że jak  kupię olejek w sklepie fryzjerskim, to okaże się lepszy. Cóż, przetestuję i zobaczymy. Nabłyszczacz ma jedną zasadniczą wadę - jest w szklanej butelce. Kiedy go używam, za każdym razem boję się, że mi spadnie i się potłucze.
Pierwsze  efekty już są. Włosy przestały mi wylatywać w takiej ilości, jak ostatnio. Dodatkowo, gdy zdarzyło mi się zasnąć z mokrymi włosami, po raz pierwszy od lat, gdy się obudziłam, nie miałam "siana" na głowie.

Tak prezentują się moje włosy po zastosowaniu pierwszych kuracji. 


Super pharm dni Lifestyle

Niedawno otworzyli u nas w mieście Super Pharm. Obkupiłam się na otwarciu i nie miałam zamiaru przez jakiś czas kupować sobie nic. Niemniej w Super Pharm trwają teraz dni Lifestyle, w których znów drogeria proponuje sporo fajnych kosmetyków w fajnej cenie. Skusiłam się na parę rzeczy, głównie na zapas. Bo po moich ostatnich zakupach mam już spory zapas. Kupiłam głównie rzeczy, na które w normalnej cenie nawet bym nie spojrzała. Promocyjne ceny z około  40 zł i wyżej np. na 9 zł, to spora przecena.
Chodziłam z gazetką między regałami i szukałam promocji. Byłam rano, więc promocja nie była jeszcze do końca oznaczona. Obsługa sklepu była trochę denerwująca. Wystarczyło na chwilę się zatrzymać, rozejrzeć i już się ktoś z obsługi pojawiał i pytał, czego szukam, w czym może mi pomóc itd.
Nie lubię tego. Nie można samemu spokojnie się rozejrzeć. Przejrzałam więc szybko gazetkę i kupiłam to, co miałam kupić, i wyszłam. Kto wie, może gdyby mi tak nie przeszkadzali, kupiłabym więcej.



A Wy kupiliście coś na dniach lifestyle?

wtorek, 26 sierpnia 2014

Otwarcie Super Pharm i moje zakupowe szaleństwo

Jako że otwarli u nas w mieście Super Pharm, kupiłam trochę rzeczy w promocji. Na dzień dobry dla nowych klientów  przygotowali super promocje. Nie byłabym sobą, gdybym nie kupiła kilku nowych kosmetyków :)
Mam teraz spory zapas. Kupowałam głównie dla siebie, ale kupiłam też parę rzeczy z myślą o prezentach dla rodziny i znajomych na zbliżające się coraz większymi krokami święta. 
Oto co padło moim łupem :)
Tolpa odżywczy balsam do ciała w promocyjnej cenie 9,99. Dwufazowy płyn do demakijażu Nivea, Ziaja Sopot Spa płyn micelarny,  Hydrain woda termalna, Dove szampon  hair therapy. Wszystkie produkty  w dobrej cenie bo od 6 zł z groszami do 8 zł. Krem Hydrain - nawilżający o podwójnym działaniu w promocyjnej cenie 11,99 oraz odżywka do włosów i skóry głowy Jantar. Naczytałam się tyle na jej temat, głównie same pochwały.  Jestem ciekawa, czy pomoże na moje wypadające włosy. 







wtorek, 12 sierpnia 2014

Mega wyprzedaż kosmetyków w Realu

Będąc ostatnio na zakupach w Realu, załapałam się na mega wyprzedaż cieni, pudrów, szminek, błyszczyków, lakierów do paznokci, podkładów itp. znanych firm, takich jak Rimmel, L'Oreal, Miss Sporty, Soraya czy Maybelline.Wszystko nowe, oryginalnie zapakowane.
Ceny rewelacyjne - od 3 zł Miss Sporty do 9 zł za kosmetyki marki Rimmel. Skusiłam się na kilka kosmetyków :)
A oto, co mi się udało kupić :)
Pomadki RIMMEL i MISS SPORTY
Rimmel kolor 05 Lasting Finish by Kate, 206 Nude Pink, 170 Alarm, Miss Sporty kolor Malaga 058. Rimmel po 6 zł, Miss Sporty 3 zł

Podkład RIMMEL - STAY MATTE  200 soft beige oraz korektor 040 soft beige
Puder transparentny Stay Matte z Rimmela 001. Cena 6 zł za każdą sztukę.



Cienie do powiek Rimmel i Miss Sporty oraz lakier Rimmel 60 seconds czerwony. Rimmel za 4 zł. Miss Sporty 3 zł.

Kupiłam jeszcze różowy błyszczyk z Rimmela za 6 zł. Nie załapał się do zdjęcia, bo zwyczajnie nie wiem, gdzie go położyłam :) 

A Wam udało się kupić ostatnio coś taniego?

niedziela, 10 sierpnia 2014

Szampon Schauma Fresh it up! włosy przetłuszczające się i suche na końcach - zdecydowanie na nie

Szampon z Schaumy do włosów przetłuszczających się i suchych na końcach Fresh it up! Szampon kupiłam w Rossmannie w promocyjnej cenie. Wpadło mi w oko ładne opakowanie. Szampon wydawał się wybawieniem dla moich włosów zniszczonych i przesuszonych na końcach, a przetłuszczających się u nasady. Obietnica z opakowania i przystępna promocyjna cena w Rossmannie sprawiły, że kupiłam szampon.



Co obiecuje producent na opakowaniu?
Formuła bez silikonów zawiera mleczko z kwiatów Passiflory. Oczyszcza włosy u nasady, zapewniając im świeżość do 48 godzin, wzmacnia strukturę włosa i pielęgnuje zniszczone końce. Dla 100%  siły i 100% blasku. Formuła  z intensywnie pielęgnującymi proteinami przywraca włosom utracone proteiny.
Tyle napisał sam producent.


Skład:


A jakie odczucia po użytkowaniu szamponu?

Ładny zapach szamponu to na pewno atut. 



 
Szampon ma rzadką konsystencję. Trzeba uważać przy dozowaniu z butelki, bo może za dużo wylać się na rękę. 
Włosy po umyciu miałam bardzo mocno splątane. Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam tak poplątane włosy po umyciu. Rozczesać je, to była makabra. Musiałam ratować się odżywkami w sprayu, aby się rozplątały. Włosy po wysuszeniu były miłe w dotyku, sypkie i niespecjalnie się puszyły. Co do końców włosów, to nie zauważyłam poprawy... Niemniej bardzo szybko stracily efekt świeżości i znowu musiałam je umyć. Za drugim razem było jeszcze gorzej...

Czy kupię znowu ten szampon? 
Nie. To nie szampon dla mnie.
A Wy jak, używałyście już tego szamponu? Jakie wrażenia? 



.



sobota, 9 sierpnia 2014

Fructis Goodbye Damage serum na końcówki - Zdecydowanie na Tak

Z racji tego, że moje włosy są zniszczone po zabiegach rozjaśniania, szukałam na rynku czegoś, co pomogłoby mi w ratowaniu moich włosów przed rozdwajaniem czy puszeniem. Będąc na zakupach w Kauflandzie znalazłam jedną sztukę, która walała się na półkach między innymi kosmetykami. Prawdopodobnie porzucona przez któregoś z kupujących. Cóż, poczytałam sobie, co napisali na opakowaniu i kupiłam.

Co nam na opakowaniu obiecuje producent:



O produkcie
Włosy narażone na agresywne szczotkowanie, wysoką temperaturę oraz farbowanie mogą stać się zniszczone, a ich końcówki ulec rozdwojeniu. Fructis Serum Goodbye Damage "Opatrunek" na rozdwojone końcówki Codzienna pielęgnacja przeciw rozdwojonym końcówkom. Formuła wzbogacona o olejek z owoców amli scala rozdwojone końcówki, by Twoje włosy lśniły zdrowiem. Równomiernie wygładzone od nasady aż po końce, lśniące włosy. Rezultat: niemal rok uszkodzeń włosów naprawiony w tydzień**. 77% mniej rozdwojonych końcówek*. *Testy instrumentalne po 3 zastosowaniach szamponu, odżywki i serum. ** Testy instrumentalne po zastosowaniu szamponu, odżywki i serum - 3 x na tydzień.

Nie obcinaj rozdwojonych końcówek. Scal je! "Opatrunek" na rozdwojone końcówki olejek z owoców amli do włosów bardzo zniszczonych, z rozdwojonymi końcówkami natychmiastowy blask oraz miękkość włosów 77% mniej rozdwojonych końcówek*

Składniki
Cyclopentasiloxane Dimethiconol Parfum/Fragrance Eugenol Limonene Linalool Benzyl Salicylate Benzyl Alcohol Alpha-Osomethyl Ionone Buthylphenyl Methylpropional Citronellol Hexyl Cinnamal Amyl Cinnamal Phyllanthus Emblica Fruit Extract (FIL C158148/1)









Poręczne opakowanie z wygodną pompką to atut tego produktu. Zapach serum urzekł mnie od razu. Pomimo że podano na opakowaniu, że olejek jest z owoców amli, trudno szukać go w składzie specyfiku. Co prawda jako ostatni składnik jest podany fruit extrakt, ale czy to ten z amli? To wiedzą pewnie tylko w laboratorium Garniera.
Stosuję to serum od dobrych dwóch miesięcy. Głównie na końcówki, często nakładałam także na włosy do połowy. Serum to za każdym razem doskonale się wchłaniało oraz ładnie wygładzało i minimalizowało puszenie i elektryzowanie włosów. Zapach długo się utrzymywał.
Będąc ostatnio u fryzjera podczas nakładania rozjaśniacza na włosy widziałam swoje  końcówki z każdej strony. Nie widziałam nigdzie rozdwojonych końcówek. Fryzjerka powiedziała mi, że są w dobrym stanie. Tzn. specyfik zadziałał. Dodam, że zdarzało mi się katować włosy suszarką i prostownicą.
Podsumowując, jeśli szukacie szybkiego sposobu na poprawę wyglądu włosów, a w szczególności poprawy stanu puszących się, poszarpanych czy rozdwojonych końcówek (bez ich obcinania), to Garnier Fructis Serum Goodbye Damage jest idealny. Nie miałam rozdwojonych końcówek, więc trudno mi ocenić, czy faktycznie skleja je (chociaż szczerze w to wątpię). Niemniej moje włosy znacznie się poprawiły od stosowania tego serum, końcówki nie są już poszarpane, a uszkodzenia włosów po prostownicy zniknęły. Czytałam na forach, że dziewczynom zwykle to serum pomagało prostować włosy, u mnie było inaczej, gdyż serum podkreślało moje loki. Przyznam się, że nie cierpię moich skrętów, gdyż zwykle skręcają się każdy w inną stronę. Ale jakoś przy zastosowaniu tego serum włosy stały się łatwiejsze do opanowania.
Czy kupię znowu to serum? Tak. Gdy tylko pojawi się jakaś fajna promocja na nie. Nie lubię przepłacać za kosmetyki.
A Wy stosowałyście już to serum? Jakie odczucia? Sięgniecie po nie znowu? Czy może polecacie coś innego?

Joanna - keratynowy szampon, recenzja

Joanna to jedna z moich ulubionych firm kosmetycznych. Kilka z produktów tej firmy na stałe zagościło na moich półkach w łazience. Dlatego też z zainteresowaniem podeszłam do nowości tej firmy, a mianowicie szamponu KERATYNA przeznaczonego dla włosów szorstkich, matowych, łamliwych i zniszczonych.
Akurat moje włosy kwalifikują się do działania tegoż szamponu, gdyż  po zabiegach rozjaśniania i katowania ich dodatkowo suszarką i prostownicą zaczęły się łamać i wypadać, a także stały się matowe i pozbawione blasku. Nie stosowałam jeszcze szamponu z keratyną, tak więc to jeszcze bardziej przekonało mnie do zakupu tegoż specyfiku.

Pojemność 200 ml. Cena przystępna, ok. 8 zł.


 


Producent na opakowaniu pisze:
Twoje włosy łamią się i kruszą? Są szorstkie, źle się rozczesują, brak im witalności i zdrowego wyglądu? Zregeneruj je z produktami z keratyną stanowiącą podstawowy budulec włosa!
Szampon Keratyna zawiera innowacyjny kompleks keratynowy, który rozpoznaje najbardziej uszkodzone miejsca na powierzchni włosa, aby je wzmocnić i uzupełnić ubytki keratyny. Dzięki niemu Twoje włosy są chronione i odbudowane dzień po dniu, delikatnie oczyszczone i miłe w dotyku.


 skład:

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide MPA, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Chloride, Laureth - 4, Hydroxypropyl Guar, Hydroxypropyltrimonium Chloride, Polyquazemium - 10, Glycol Distearate, Cocamide MEA, Laureth - 10, Almondmethicone, C11 - 15, Pareth - 5, C11 - 15, Pareth - 9, PEG - 90M, Disodium EDTA, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Corn Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Soy Protein, Citric Acid, Parfum, Butylphenyl Methylopropional, Limonene, Linalool, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothizaolimone, Methylsothiazolimone.

Szampon nie zawiera parabenów.





A jak po wypróbowaniu produktu na moich włosach?
Po pierwsze, szampon ma rzadką konsystencję. Jest przezroczysty. Ładnie pachnie. Kilkakrotnie umyłam włosy samym szamponem i wysuszyłam. Nie stosowałam żadnej odżywki i jaki efekt?
Już po pierwszym umyciu rozczesałam włosy bez najmniejszego problemu. Po rozczesaniu na szczotce zostało zdecydowanie o wiele mniej włosów niż zazwyczaj. A moje włosy są gładkie i przyjemne w dotyku oraz bardziej sprężyste. Nie puszą się i nie elektryzują jak zwykle. Są do opanowania :)
Tak więc zdecydowanie polecam ten szampon każdemu, kto ma problem ze zniszczonymi włosami.


środa, 6 sierpnia 2014

Moje ostatnie zakupowe szaleństwo

Moje ostatnie zakupy z przełomu lipca i sierpnia. Często kupowałam je pod wpływem chwili, kierując się raczej okazją niż potrzebą. Recenzje kosmetyków będę zamieszczać, gdy użyję kilkakrotnie danego kosmetyku. Nie raz się przekonałam, że po pierwszym użyciu kosmetyk jest super, a przy następnym zastosowaniu nie widać już takich efektów.
Szampony do włosów. Ciągle szukam swojego ulubionego szamponu. Tym razem skusiłam się na szampony:
Elseve dla włosów osłabionych z tendencją do wypadania, z tej serii dokupiłam sobie także odżywkę. Drugi nabytek to Gliss Kur dla niesfornych, suchych włosów. Kolejny nabytek to Schauma dla włosów przetłuszczających się i suchych na końcach. Ostatnim zakupionym szamponem był Keratyna z Joanny dla włosów szorstkich, matowych łamliwych i zniszczonych. Wszystkie mają mi pomóc z moimi problemami z włosami. Cóż, postosujemy, zobaczymy :)
Kremy po 5 zł z Biedronki. Woman Satin Mat - lekki krem baza i Eveline z serii BB anti-age multifunkcyjny krem przeciwzmarszczkowy.

Odżywki w sprayu z Schaumy i Gliss Kura. Jedwab do włosów z Biosilka kupiony, bo w Rossmannie mieli fajną promocję na niego (był po jakieś 2,50) oraz serum Goodbye Damage z Garnier Fructis.
Nawilżający płyn micelarny z Eveline 4 w 1. Superporęczna butelka z fajnym dozownikiem ułatwiającym dozowanie na wacik. Kupiłam na wyjazd na urlop i... zapomniałam wziąć :)


Odmładzające mleczko do ciała z Bielendy. Kosmetyk urzekł mnie niepowtarzalnym zapachem :) Poręczna butelka to także atut tego kosmetyku.


Sztyft Lady Speed Stick. Niezastąpiony w gorące dni.
Lakiery Miss Sporty i Wibo. Szukałam w Rossmannie lakieru firmy Loveley i kupiłam Wibo, który stał na  regale z produktami Loveley. Cóż, kolor ładny. Zobaczymy, jak będzie prezentować się na paznokciach.



Na koniec jeszcze olejek arganowy  3 w 1 z Bielendy. Kupiłam go jakoś na początku lipca. Mam ostatnio fazę na wszystko, co zawiera ten olejek. Muszę się powstrzymywać, aby nie kupić jakiegoś kolejnego kosmetyku z tym olejkiem.


Witam wszystkich

Kilka słów o mnie:
Mam na imię Grażyna. Jestem po trzydziestce. Problemy, z którymi walczę na co dzień to problemy z niedoskonałościami takimi jak: przetłuszczająca się cera ze skłonnością do wyprysków, cellulit, rozstępy, czy też podniszczone rozjaśnianiem i prostowaniem włosy. Będę tutaj pisać o testowanych przeze mnie kosmetykach. Subiektywnym okiem spojrzę na wszystkie nowości zarówno z górnej, jak i dolnej półki.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.